szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Maciej Miecznikowski

Maciej Miecznikowski

  • Ocena ogólna:

    4.54/5
    [46 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 16198

    Ostatnio odwiedzany: 2018-12-16

Maciej Miecznikowski urodził się 14 lipca 1969 roku w małej kaszubskiej wiosce Pobłocie, gdzie rodzina Miecznikowskich mieszkała w domu na skraju lasu. Rodzice byli nauczycielami w wiejskiej szkole. Starszy brat zdecydował się kontynuować tradycję rodzinną, natomiast mały Maciej Miecznikowski poświęcił się karierze muzycznej.


Rozpoczął ją w szkole muzycznej w Wejherowie, do której musiał dojeżdżać 30 kilometrów PKS-em. Tam osiągnął też pierwszy sukces. Była to nagroda publiczności za brawurowe wykonanie piosenki "Gdybym ja była słoneczkiem na niebie". Miał wtedy 10 lat, a "koncert" odbył się na kolonii w Kartuzach.

Miecznikowski zdecydował się iść dalej tą drogą, ukończył Wyższą Szkołę Muzyczną w Gdańsku. Z wykształcenia jest śpiewakiem operowym - barytonem, ale oprócz śpiewu opanował też grę na fortepianie, gitarze, na trąbce, flecie i akordeonie Żaden gatunek muzyczny nie jest mu obcy, choć najukochańsze to muzyka klasyczna i jazz.

Muzyk jest znany głównie jako lider zespołu Leszcze, który założył gdyński kompozytor i twórca piosenek Maciej Łyszkiewicz. Początkowo miał to być jednorazowy projekt mający na celu nagranie z kilkorgiem zaprzyjaźnionych wokalistów płyty "Wolne miasto dancing".

Album tak się spodobał, że zespół zaczął koncertować, a na scenie najlepiej sprawdzał się Miecznikowski mający już w tej materii spore doświadczenie. Stał się frontmanem zespołu, z którym nagrał do tej pory już cztery płyty i wiele przebojów jak "Kombinuj dziewczyno", "Genowefa" czy "Ta dziewczyna", za którą grupa otrzymała nagrodę dziennikarzy na festiwalu w Opolu w 2002 roku.

W tym samym czasie Miecznikowski związał się na jakiś czas z grupą Pudelsi, którą opuścił wtedy Maciej Maleńczuk, by rozpocząć karierę solową. Jednak zanim doszło do wydania przygotowanej już płyty Maleńczuk wrócił do zespołu. Wtedy Miecznikowski skupił się wyłącznie na Leszczach, co zaowocowało sporym sukcesem i popularnością grupy.

Nie był to jednak pierwszy poważniejszy projekt muzyczny w jego karierze. W 1996 roku założył wraz z przyjacielem ze studiów, gitarzystą Mariuszem Białobrzewskim, bluesowy duet Rolnik Stons, później znany także jako Olandia. Sam określa tę muzykę jako "wiejski akustyczny blues" i do dziś wspomina czasy działalności zespołu z wielkim sentymentem.

Po epizodzie muzycznym przyszedł czas na kabaret. Na początku 2000 roku Maciej Miecznikowski zaczął współpracę z Kabaretem DKD, z którym jeździł po całej Polsce dwa lata. W połowie tego samego roku Maciej wraz z twórcami Kabaretu, Grzegorzem Gurłaczem i Darkiem Gatniejewskim zamknęli się w jednym z ośrodków wypoczynkowych na Pomorzu i stworzyli tam zarys przedstawienia, którego premiera odbyła się w Teatrze Wybrzeże wiosną 2001 roku.

- Macieja poznaliśmy i odkryliśmy w Trójmieście podczas jednego ze spotkań towarzyskich, kiedy śpiewał swoje piosenki - wspomina Garłacz. - Ujął nas tym, że śpiewał smutne teksty w niezwykle pogodny sposób. Jego wrażliwość i poczucie humoru bardzo nam odpowiadały i wyczuliśmy, że może nimi wypełnić wolne miejsce w naszym kabarecie.

Choć minęło już dużo czasu od odejścia Miecznikowskiego z grupy artyści nadal się przyjaźnią.

Od października 2004 roku występował jako solista w oratoriach "Świętokrzyska Golgota", "Tu es Petrus", "Psałterz Wrześniowy" Zbigniewa Książka i Piotra Rubika, z którym współpracuje na stałe.

Od września 2007 roku śpiewa w nowym oratorium Zbigniewa Książka i Bartłomieja Gliniaka "Siedem pieśni Marii".

Oprócz tego ma na koncie udział w wielu koncertach i festiwalach. Wystąpił także w licznych programach telewizyjnych, a kilka z nich osobiście poprowadził, m.in. "Tak to leciało" w TVP2.

Jego pierwsza solowa płyta to "Czarodzieje" z piosenkami Agnieszki Osieckiej i Andrzeja Zielińskiego. Płyta powstała jako hołd z okazji 10. rocznicy śmierci słynnej poetki.

Tytuł promującej go piosenki "Śpiewam, bo muszę" świetnie pasuje do Miecznikowskiego.

- Kiedy byłem mały, wcale nie musiałem, a jednak śpiewałem! - powiedział artysta. - Odkąd pamiętam, mam w sobie taki wewnętrzny przymus, a raczej potrzebę artystycznej ekspresji właśnie poprzez śpiew. Oprócz tego śpiewanie sprawia mi przyjemność, tak jak przyjemne może być dla niektórych osób na przykład jedzenie słodyczy. Dlatego zupełnie szczerze śpiewam, że "śpiewam, bo muszę".

Do jego głównych zawodowych marzeń należy nagranie autorskiej płyty z towarzyszeniem orkiestry i duet z Michaelem Bublé. Jako mały chłopiec chciał zostać kosmonautą, a marzenie o podróży w kosmos pozostało do dziś.

Nałogowo ogląda programy poświęcone kulinariom, architekturze i podróżom, co roku jesienią opuszcza zimną deszczową Polskę, żeby spędzić z rodziną urlop w ciepłym miejscu.

Czyta wszystko, co wpadnie mu w ręce, jest miłośnikiem kina europejskiego i kotów. Wolny czas Miecznikowski poświęca żonie i dzieciom, komponuje lub zaszywa się w ogrodzie. Walczy z palaczami i ogląda wszystkie mecze polskiej reprezentacji piłki nożnej.

Nie przepada za zgiełkiem wielkiego miasta, ale z ukochanych Kaszub przeprowadził się pod Warszawę.

- Z racji wykonywanego zawodu, na pewno wygodniej, bo wszędzie blisko - tłumaczy decyzję muzyk. - Jednak miłości do Kaszub nic już nie przebije. Pozostał sentyment z dzieciństwa, który ma decydujący wpływ na psychikę dorosłego człowieka. To jest tak, że zamknę oczy i wtedy pojawiają się obrazy z dzieciństwa, te najpiękniejsze, których już potem nic nie jest w stanie przebić. Tam gdzie teraz mieszkam nie ma tych naszych kaszubskich pagórków, nie ma jezior, daleko do morza... Co tu gadać, uciekam na Kaszuby, kiedy tylko mogę.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~siekierska.malgorzata@wp.pl [2017-02-26 23:30]

Panie Macieju,kocham pana głos i tą lekkość z jaką te wszystkie dżwięki przenikają wprost do serca.Dziękuję, za szacunek i wspaniały kontakt ze sluchaczami i tą radość ze śpiewania . WSPANIAŁY KONCERT !!!! Bielańska Scena Kameralna Warszawa 26 luty 2017

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ana [2017-01-11 08:51]

Panie Macieju dziękuję za wczorajszy koncert w Sanktuarium M.B. Sokalskiej w Hrubieszowie.Było pięknie, nie gorzej jak na pańskich Kaszubach. Dużo dobrego dla Pana.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~wacek [2016-03-10 18:08]

czy ktoś słyszał jak On śpiewa Nat King Cola ?REWELACJA Ja słyszłem jak rozgrzewał głos.Spróbójcie go namówić.Śpiewa nie gorzej niż Mistrz

odpowiedz

Ocena: +12 [14]
~Maja [2013-12-20 19:59]

Panie Maćku , modlę się za Pana żeby Pan pozostał na zawsze sobą jak do tej pory. Jesteś Pan dobrym, mądrym, normalnym człowiekiem o przepięknym basowym głosie, aż chce się słuchać pana piosenek. Teksty z sensem, piękna muzyka i ten Pana głos. Takich artystów przez duże A nam trzeba. Żadnych Dod , Nergali itp. Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [12]
~karisiaht [2012-12-14 15:18]

Maciuś jest napiękniejszy i w ogóle best

odpowiedz

Ocena: +13 [15]
~Czeremcha [2012-09-13 11:39]

Mój ulubiony artysta i to przez duże A.....przypomina mi Pana Andrzeja Rosiewicza , jeżeli chodzi o sposób bycia , repertuar i jego wykonanie . Życzę Panu Maćkowi żeby się nie zmieniał, jest "perełką" w tym skomercjalizowanym świecie gdzie promuje się wszystko i wszystkich jeżeli płyną "z prądem"

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [9]
~karisiaht [2012-12-14 15:16]

Pobłocie jest w Donimierzu? Ooo! A! Maciuś jest super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:D

odpowiedz

Ocena: +8 [10]
~ja [2012-10-02 09:15]

W niedzielę 30 września całkiem przypadkowo znalezliśmy się na rynku w Tczewie, a tam akurat odbywał się koncert z udziałem pana Macieja. Nudy nie było. Piękne piosenki, humor, dialog z publicznością i do tego piękny donośny głos. Po koncercie w kuluarach, czyli obok namiotu rozmowy, autografy, pamiątkowe zdjątka. Pozdrowienia panie Macieju.

odpowiedz

Ocena: +13 [15]
~ŻABNO [2012-08-20 16:37]

Również byłam na koncercie w Żabnie, było fantastycznie! Maciej ma piękny głos, głęboki, mocny bas! Zapraszamy częściej na południe!

odpowiedz

Ocena: +12 [14]
~bozena [2012-08-06 15:11]

Byłam wczoraj na jego występie w Żabnie, jestem pod wrażeniem, to fajny, wartosciowy człowiek, takich artystów nam trzeba. A jak juz przeczytałm o jego tęsknocie do Kaszub to łza w oku mi sie zakreciła - bo mam tak samo, jak zamknę oczy to pojawiają mi sie obrazy z dzieciństwa, które wcale nie było łatwe,ale ukochane stony rodzinne zawsze są w sercu. Jego występ to nie tylko świetna zabawa ,ale i lekcja etyki.

odpowiedz

Ocena: +7 [17]
~karisiaht [2011-08-28 11:03]

Maciuś jest de best!!!:-*

odpowiedz

Ocena: +12 [14]
~Ślązaczka [2011-05-06 11:47]

Lubię i cenię...
Pana Maćka znam tylko z telewizji. Uwielbiam jak spiewa i staram sie ogladać wszystkie programy ,w ktorych wystepuje.Uważam,że jest jednym z nielicznych ,którym woda sodowa nie uderzyła do glowy. Oprócz pięknego głosu widać,ze jest fajnym CZŁOWIEKIEM.

odpowiedz

Ocena: +11 [15]
~Paulina [2010-11-26 17:27]

Maciej
Bardzo go lubię i szanuję, ma naprawdę fajną nową piosenkę i nie zmienia sie na plastikową gwiazdkę, oby tak dalej !! :)

odpowiedz

Ocena: +7 [11]
~marek [2010-04-05 14:24]

bass
On jest BASEM, a nie barytonem! Wspaniałym zresztą...

odpowiedz

Ocena: +15 [17]
~Ewa Wejherowianka [2010-04-04 22:53]

Bardzo go lubię, to naprawdę miły i sympatyczny człowiek, w epoce plastiku typu Urbański, Doda, czy wszędobylscy plytcy Cichopek, Kurzajwski itp.Gęby Miecznikowski ma osobowość, widać, że lubi ludzi i sympatia płynie z niego w sposób naturalny nie jest zas po drodze filtrowana przez portfel, no i ten głos, te wesołe oczy i szczery usmiech :) i do tego pozostał Kaszubem i się tego nie wstydzi :)

odpowiedz

Ocena: +13 [15]
~MYSZKA [2010-01-17 17:01]

POZDROWIENIE.
MIŁE POZDROWIENIA Z STRZEPCZA.MIŁO JEST NAM OGLĄDAĆ PANA W TELEWIZJI.CENIMY PANA ZA TO ŻE PAN NIE WSTYDZI SIĘ TEGO ŻE POCHODZI Z KASZUB.

odpowiedz