szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

podobni artyści

Janusz Panasewicz

fot. AKPA

Janusz Panasewicz

  • Ocena ogólna:

    4.87/5
    [38 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 9929

    Ostatnio odwiedzany: 2019-05-21

Janusz Panasewicz niedawno skończył 53 lata i wydał swoją pierwszą solową płytę. Urodził się 18 stycznia 1956 roku w Lipsku. Janusz Panasewicz, lider formacji Lady Pank przeżywa drugą młodość. Jako ojciec 28- letniego syna został nim po raz drugi w październiku 2007. Jego partnerka Ewa Smolarczyk urodziła bliźnięta - Bruna i Juliusza.


- Gdy dowiedziałem się o nich, przestraszyłem się - wspomina tamte chwile w wywiadzie dla "Machiny". - Bałem się, że nie zdążę ich wychować.

Własne dzieciństwo wspomina dobrze. Wychował się w Olecku, miasteczku w północno - wschodniej Polsce. Muzyka od zawsze była obecna w domu i jego zdaniem to właśnie zadecydowało o wykonywanym przez niego zawodzie.

- Miałem muzykalną rodzinę - powiedział w rozmowie z "Machiną" - Tata za życia grał na każdym instrumencie, którego się dotknął, a mama do dziś śpiewa altem w kościelnym chórze.

Po ukończeniu oleckiej szkoły podstawowej Panasewicz poszedł do III L.O. w Białymstoku, jednocześnie zaczął uczęszczać do średniej szkoły muzycznej, której nigdy nie ukończył. Okres liceum, to też pierwsze sceniczne kroki artysty. W 1973 roku z piosenkami "Włóczęga", "Proza życia" zajął VI miejsce na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. Po maturze krótko pracował w oleckim Domu Kultury. Rozpoczął współpracę z kilkoma zespołami. Najbardziej z nich znany to Ogród Wyobraźni - grupa wykonująca muzykę hardrockową, stylistycznie bliską King Crimson, która już bez Panasewicza w składzie, wygrała pierwszy Jarocin Festiwal. W końcu jednak wokalista trafił do wojska.

- Miałem nadzieje, że uznają mnie za niepoczytalnego. Ale niestety zwerbowali mnie do Węgorzewa. - wspomina - Byłem zwykłym szeregowym.

Z Węgorzewa przeniesiono go do jednostki stacjonującej w Ełku gdzie zakręcił się koło występującego tam amatorskiego zespołu. W tym czasie ożenił się z Bogusławą Ossowską, z małżeństwa z którą ma swojego pierworodnego syna - Wojciecha, i z którą rozwiódł się kilka lat temu. Na jednym z koncertów poznał wojskowy zespół Desant - grupę Warszawskiego Okręgu Wojskowego, w której zaczął śpiewać w chórkach. W formacji tej zaznajomił się z przyszłą żoną znanego wówczas autor tekstów, Andrzeja Mogielnickiego dzięki, któremu trafił do Lady Pank.

Do Lady Pank nie przyjęto go od razu, najpierw musiał dokończyć służbę w Desancie. Ale w końcu w sierpniu 1982 roku zadebiutował w składzie grupy na koncercie w Kaliszu, gdzie nie znając jeszcze tekstów, wszystkie musiał zaśpiewać z kartki. Pierwszych nagrań z Lady Pank, ze względu na to, że należał do tej grupy poborowych, którym przedłużono pobyt w wojsku z powodu stanu wojennego, dokonał na przepustkach.

Rok 1983 to pierwsza płyta "Lady Pank" i fala ogromnej popularności kapeli. Przeboje takie jak "Mała Lady Punk", "Tańcz głupia tańcz" i "Kryzysowa narzeczona" ustawiły grupę na pozycji jednej z najważniejszych polskiego rocka.

- Szczerze mówiąc kompletnie nie spodziewałem się, że ten zespół zaistnieje. Nie nastawiałem się na to, że to będzie taki sukces - wspomina początki Lady Pank w rozmowie z "Kurierem Lubelskim" - W pewnym momencie rzeczywiście dotarło do nas, że jesteśmy na kompletnym topie w tym kraju. Odczuliśmy to po reakcjach ludzi. Kiedy już sobie to uświadomiłem, dobrze się z tym poczułem.

W tamtym okresie grupę reklamowano jako bardziej męską wersję Maanamu. W skład formacji wchodzili Jan Borysewicz, Edmund Stasiak, Paweł Mielczarek, Andrzej Polak i oczywiście Janusz Panasewicz, wokalista i tekściarz zespołu, wielokrotnie na łamach prasy porównywany do swojego idola Micka Jaggera z The Rolling Stones.

W 1985 roku zespół zaliczył liczne występy zagraniczne m.in. w Wielkiej Brytanii, ZSRR, Finlandii, odbył też trzy tygodniową trasę po USA.

- Nikogo z Polski nie promowano tam tak jak nas. Poza tym, mieliśmy ogromny potencjał muzyczny - artysta powiedziała dla "Kuriera Lubelskiego" - Nie byliśmy na to gotowi psychicznie. Byliśmy trochę leniwi, za bardzo rozrywkowi, nie za bardzo przygotowani na te kapitalistyczne warunki.

Wielką szansą zespołu mogła być wspólna trasa z Madonną, która wydała wtedy singiel "Material Girl", ale menedżer Lady Pank uznał, że jest ona za słabą artystką.

Panasewicz z Lady Pank nagrał ponad 15 płyt, ostatnia to "Strach się bać" z 2006 roku. W przerwie działalności grupy, czyli w latach 1991 - 1994 mieszkał w Chicago, gdzie występował w polonijnych klubach i pracował jako dziennikarz. Z tego okresu pochodzi też plotka jakoby w USA Panasewicz miał nieślubnego syna. Za oceanem odkrył swoją drugą po łowieniu ryb wielką pasję. Koszykówkę.

Gdy w 1994 roku Lady Pank reaktywowało działalność, artysta wrócił do kraju, gdzie zagrał w kilku filmach, m.in.: w "Nic" Doroty Kędzierzawskiej oraz w obrazie "Segment'76". Ostatnio także w serialu "39 i pół".

- Gram tam faceta, który pracuje w sklepie ze starymi płytami - wspomina rolę w serialu TVN-u - Spodobał mi się. Podobnie jak ja, jest rockandrollowcem.

Życiorys artysty obfituje w najróżniejsze imprezy i skandale. Ostatnio został skazany wyrokiem sądu za rzucenie (i trafienie) plastikową butelką z wodą w jedną z fanek w trakcie koncertu w Pruszczu Gdańskim, gdzie jak wykazało badanie alkomatem występował z 1,8 promila alkoholu we krwi. Panasewicz musiał zapłacić 16 tysięcy złotych. Inne, bardziej romantyczne i spokojne oblicze artysty pokazała jego debiutancka płyta "Panasewicz" z 19 września 2008 roku. Z solowych projektów wokalisty trzeba też zwrócić uwagę na wspólne nagrania z Robertem Gawlińskim, Perfectem, Piotrem Zanderem.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!