szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Skinny Patrini

fot. Anna Szczęsna

Skinny Patrini

  • Ocena ogólna:

    4.4/5
    [58 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 8204

    Ostatnio odwiedzany: 2018-12-13

Skinny Patrini to pochodzący z Trójmiasta ekscentryczny duet wykonujący muzykę z pogranicza electro i neo - cold wave. Zespół Skinny Patrini założyła para przyjaciół - odpowiedzialny za syntetyczne brzmienia i aranżację muzyczne Michał "Skinny" Skórka i wokalistka Anna Patrini.

- Tworzenie muzyki we dwoje można przyrównać do dialogu między dwiema osobami - uzasadnia taką liczebność zespołu Michał w rozmowie z serwisem Alternativepop.pl - Jeśli pojawia się więcej osób, traci się intymność, będąc/pracując we dwójkę można naprawdę stworzyć coś niesamowitego.

Skinny swoją Patrini poznał w siódmej klasie szkoły podstawowej, w roku 1994.

- Niestety nasze relacje nie od początku układały się wspaniale, ponieważ Michał był ode mnie o rok młodszy, niższy i za mną latał, a ja go nie chciałam - żartowała w rozmowie z LoliPOP Ania - Ale później, kiedy już zrozumiał, że nie chcę być jego narzeczoną, zostaliśmy przyjaciółmi.

Uczęszczali do tego samego liceum, razem stawiali pierwsze sceniczne kroki w ramach Mini Playback Show. Łączy ich również słabość do muzyki lat 80. (od Depeche Mode po Madonnę), którą chętnie się dzielą w ramach pokoncertowych setów.

Zrąb współpracy na polu artystycznym, to rok 2004 i wspólna podróż do Bratysławy na koncert IAMX. W drodze powrotnej na dyktafon nagrali kilka pomysłów, które z czasem przerodziły się w pierwsze piosenki. Wydawniczy debiut zaliczyli stosunkowo szybko.

Bardzo dużo i często koncertowali, nie tylko w kraju, bo też ciepło przyjęto ich za granicą. Grali w sopockiej "Mandarynce", są stałymi rezydentami trójmiejskiego "Sfinksa". W Warszawie zaliczyli występy w takich miejscach jak "M25", "Le Madame" czy "Piekarnia". Za granicę wyjeżdżali kilka razy, najpierw na wschód (Wilno, Ryga), później do Europy Zachodniej. Zaprezentowali się w paryskim "La Fleche D'or" i barcelońskim "La Paloma". Grali z takimi formacjami, jak Mylo, Tiga, Fischerspooner, Stereo Total i Adriano Canzian.

Z tym ostatnim duet nawiązał stałą współpracę. Ania zaśpiewała w utworze "Collapse" pochodzącym z ostatniej płyty Adriano - "Metamorphosis". Canzian w zamian stworzył dwa remiksy utworu "YSMF". Oba trafiły na międzynarodową EP-kę Skinny Patrini, wydaną w zeszłym roku siłami niemieckiego labelu Electroleptil.

Dwa miesiące później polską premierę miał wydany przez Antenę Krzyku debiutancki album zespołu - "Duty Free", na który weszły kompozycje zarówno z początku działalność formacji jak i nowsze piosenki.

- "Duty Free" to nasze pierwsze dziecko, ale mocno przemyślane. Pracowaliśmy w samym tylko studiu kilka ładnych miesięcy - wspomina powstawanie krążka Skinny w rozmowie z portalem Moje Miasto. - Przed nagraniem płyty lista utworów zmieniała się co i rusz, nie było tak, że mieliśmy gotowych 15 piosenek, z czego wybraliśmy 13 i je nagraliśmy. Mieliśmy jakieś 30 utworów, z czego przynajmniej 20 chcieliśmy wrzucić na album.

Ostatecznie na zestaw trafiło 13 kompozycji, wszystkie stylistycznie utrzymane w klimatach bliskich takim twórcom, jak Peaches, Adult, IAMX. Co ciekawe na longplay nie wszedł utwór tytułowy, który jak zapowiadają artyści znajdzie się na kolejnym albumie.

Gościnnie na "Duty Free" wystąpili DJ George z Galapagos Manufacture, który namieszał trochę w "Sweat" i "So What?!" oraz Michael Provocateur, który w utworze "Delicious" dograł gitarę. Cała płyta została zarejestrowana w studiu Electra a produkcją zajęli się Adam Toczko i Przemek Momot. - Nagrania w studiu Electra to była czysta przyjemność - wspomina na Nowej Muzyce Michał. - Najpierw, z pomocą Przemka, nagrałem warstwy instrumentalne naszych utworów, po czym Ania dodała wokale, a następnie cały materiał zmiksował Adaś.

W najbliższych planach zespół ma m.in. światową premierę cyfrowej odsłony "Duty Free". Płyta będzie dostępna w takich sklepach jak iTunes czy Beatport, gdzie będzie można kupić dzieło w całości lub "po kawałku". Poza tym artyści mają zamiar zagrać wiele koncertów, w tym na największym krajowym festiwalu sceny dark independent - Castle Party 2009 w Bolkowie.

Ich wizerunek od początku działalności był mocno przerysowany. Koncerty z szalonymi podrygami Ani, psychodeliczne wizualizacje i sceniczny "look", który balansował na granicy gotyku, lekkiej perwersji i lateksowych lat 80. To wszystko plus teledyski w większości realizowane we współpracy z Robertem Sochackim zawyrokowały o tym, że o Skinny Patrini zwykle pisze się w ramach zjawiska audio - wizualnego.

- Stroje, image i show - to wszystko jest zgodne z naszymi fascynacjami - wyznaje Patrini w rozmowie z dziennikarzem portalu Nowamuzyka.pl - To, co prezentujemy podczas koncertów, stanowi uzupełnienie naszych dźwięków i... wdzięków.

Zdaje się, że to właśnie Ania jest za wizerunek grupy w większym stopniu odpowiedzialna. Prywatnie projektuje i przerabia ubrania, interesuje się fotografią, miała nawet kilka wystaw swoich prac. Michała natomiast - jak sam w żartach przyznaje - "niestety uczy angielskiego". Chciałby kiedyś nagrać muzykę do filmu, ale na chwilę obecną oboje są skoncentrowani nowej płycie, na którą materiał już zbierają.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~seducer [2012-01-24 00:55]

Kiedy nowa płyta? Już się nie mogę doczekać po czwórkowym koncercie apetyt wzrósł na maksa!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~belka [2009-08-12 12:42]

Genialni!!!
Posłuchałam ich na Castle Party. Mistrzostwo świata!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź