szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Czerwone Gitary

Czerwone Gitary

  • Ocena ogólna:

    3.93/5
    [89 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 21159

    Ostatnio odwiedzany: 2019-08-24

Czerwone Gitary powstały 3 stycznia 1965 roku. Założyli je Jerzy Kossela i Henryk Zomerski w kawiarni "Crystal" w Gdańsku. W skład grupy weszli jeszcze Bernard Dornowski, Jerzy Skrzypczyk i Krzysztof Klenczon. Wcześniej muzycy którzy tworzyli Czerwone Gitary mieli okazję spotkać się w zespołach Niebiesko-czarni i Pięciolinie.


Jeszcze w 1965 roku miejsce Henryka Zomerskiego (który opuścił zespół z powodu problemów z wojskiem) zajął Seweryn Krajewski, który od 1970 roku stał się liderem. Okres od powstania zespołu do roku 1970 stał się najobfitszym w sukcesy. Trzy miesiące po oficjalnym powstaniu Czerwone Gitary miały występ w Polskim Radiu, kilka miesięcy później rozpoczęła się pierwsza trasa koncertowa pod energicznym tytułem "Gramy i śpiewamy najgłośniej w Polsce". Oryginalnie użyli wyrażenia "drzemy się", ale cenzura nieco ostudziła ich zapał.

Debiutancki album długogrający z 1966 roku, nagrany w dwa dni - "To właśnie my" sprzedał się w nakładzie 160 tysięcy egzemplarzy, a drugi - z maja 1967 roku - "Czerwone Gitary 2" w 240 tysięcy. Jeszcze tego samego roku Polska Federacja Jazzowa uhonorowała Seweryna Krajewskiego nagrodą za debiut kompozytorski. Trzeci album powstały w 1968 roku - "Czerwone Gitary 3" kupiło 220 tysięcy fanów, co przypieczętowało sukces zespołu. Wszystkie trzy krążki zyskały status złotych. To nie koniec nagród. Ich zwieńczeniem była wyróżnienie podczas MIDEM - międzynarodowych targów muzycznych, odbywających się w Cannes we Francji. Dwa lata po pierwszej edycji - w 1969 roku - to właśnie Czerwone Gitary zdobyły prestiżową statuetkę (a ściślej - marmurową płytę) za największą liczbę sprzedanych krążków w kraju swojego pochodzenia. Krajewski i reszta zdobyli ją ex aequo z zespołem The Beatles. Czerwone Gitary dostrzeżono również na łamach magazynu Billboard, który przyznał im nagrodę specjalną dla najpopularniejszej grupy. Marek Gaszyński, autor biografii "Czerwone Gitary. Nie spoczniemy" oraz kilku ich piosenek tak definiuje źródło sukcesu: prostota - jeszcze raz to podkreślam - była głównym walorem wczesnych Czerwonych Gitar. Kawiarniani cmokierzy, krytycy czasem wybrzydzali, pisali o łatwiźnie, przeciętności, tanich gustach, tradycyjności w brzmieniu, infantylności tekstów, braku wartości artystycznych. Nieprawda, muzyka zespołu trafiała tam, gdzie trzeba, była komunikatywna, docierała do milionów. I była to wielka sztuka, największy sukces Czerwonych Gitar.

W 1970 roku z zespołu odszedł Krzysztof Klenczon. Czerwone Gitary przestały grać dla polskiej publiczności, objawiając się natomiast w ZSRR, NRD (nagrali tam album "Consuela") i USA, gdzie również stali się popularni. Przez ten okres współpracowali z nimi Dominik Kuta, Ryszard Kaczmarek i Jan Pospieszalski. Longplay z 1970 roku "Na fujarce" (na której grał właśnie Kuta) cieszył się szczególną przychylnością krytyków. Część z nich uważa go za najlepsze dzieło zespołu. "Spokój serca" z 1971 roku nagrany przez trio: Krajewski, Dornowski, Skrzypczyk znów zostało docenione przez publiczność - było kolejnym "złotem" w dorobku Czerwonych Gitar. Absolutny hit formacji - "Ciągle pada" - napisany przez Seweryna Krajewskiego utrzymywał się na pierwszym miejscu Radiowej Listy Przebojów przez 19 tygodni.

Do Polski Czerwone Gitary wróciły dopiero w 1991 roku, na jubileusz 25-lecia. W ciągu sześciu lat zagrali blisko 500 koncertów - co udowodniło, że kilkanaście lat nieobecności nie ma znaczenia i że Polacy nadal chcą ich słuchać. W 1997 roku Seweryn Krajewski zrezygnował z grania na gitarze koloru czerwonego i zajął się karierą solową (głównie komponował). Tuż przed opuszczeniem grupy udzielił wywiadu dla "Super Expressu", w którym poinformował, że zespół przestał istnieć. Dornowski i Skrzypczyk znaleźli jednak dwóch nowych gitarzystów - Wojciecha Hoffmana i Mieczysława Wądołowskiego. Ci dwaj chętnie przemalowali gitary i wspólnie stworzyli materiał na nową płytę, i przygotowali trasę koncertową. Do współpracy zaprosili także tych, którzy byli z Czerwonymi Gitarami na początku- Jerzego Kosselę i Henryka Zomerskiego. Całe przedsięwzięcie musiało się opóźnić, gdyż na wniosek Seweryna Krajewskiego sąd zabronił im używać nazwy Czerwone Gitary. Dopiero sąd rejonowy w Warszawie oddalił wniosek byłego lidera bandu, a Czerwone Gitary pozostały sobą. Był to jednak początek długich waśni między aktualnymi a byłymi członkami zespołu. Pojawiły się głosy krytyki - że to już nie te same Czerwony Gitary, że tworzenie nowych piosenek, ale zarazem ciągłe odgrzewanie starych hitów jest kierowane tylko chęcią zarobku.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: -3 [3]
mariusz.klawitter439 [2011-07-07 17:35]

morze i fajnie ale nie doprzesady

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
jolabruno [2011-06-24 14:52]

UWIELBIAM ICH

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~danka [2011-05-02 19:31]

jest okej
Bardzo lubie wszystkie piosenki Czerwonych Gitar ! Sa napewno lepsze od tych nowych i nic nie mowiacych

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~anele [2011-04-16 18:37]

Wychowywalam się na zespole Czerwone Gitary, pierwsze uniesienia, ach, powspominać miło.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~fan [2011-02-17 19:11]

wspomnienia
Bardzo mile wspominam "Czerwone Gitary"z okresu,gdy grał K.Klenczon.Po jego odejściu ,nie był już ten sam zespół,który tak bardzo lubiłem.

odpowiedz