szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Saxon

Saxon

  • Ocena ogólna:

    4.8/5
    [15 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 4058

    Ostatnio odwiedzany: 2020-03-29

Brytyjska heavymetalowa grupa Saxon powstała w 1976 roku w Barnsley w hrabstwie South Yorkshire. Początkowo tworzyło ją pięciu muzyków: Peter "Biff" Byford (wokal), Paul Quinn (gitara), Graham Oliver (gitara), Steve "Dobby" Dawson (bas) oraz Pete "Frank" Gill (perkusja). Pierwotnie muzycy Saxon nazywali się Son of a Bitch.


Zyskując jednak coraz większą popularność zdecydowali się wkrótce zmienić wulgarną nazwę na Saxon. W ciągu całej kariery zespołu jego skład zmieniał się wielokrotnie, a jedynym stałym członkiem był Biff.

Już na początku działalności Saxon zyskał sobie popularność wśród lokalnej publiczności. Niedługo po rozpoczęciu wspólnego grania muzycy zostali docenieni przez bardziej znane zespoły, jak Motörhead czy Nazareth, które zapraszały ich na wspólne koncerty. Tym samym Saxon zaczął być utożsamiany z ruchem NWOBHM (New Wave of British Heavy Metal), czyli odrodzeniem heavy metalu po krótkotrwałej dominacji punku. Był to jeden z najważniejszych okresów w historii ciężkiej muzyki, mający znaczący wpływ na powstanie podgatunków metalu i dający inspirację młodszym zespołom, m. in. Metallice.

Już w 1979 roku grupie udało się zyskać kontrakt z wytwórnią i wydać debiutancki album "Saxon". Dopiero jednak wydana rok później druga płyta "Wheels of Steel" przyniosła zespołowi większe uznanie, miejsca na listach przebojów oraz status rockowego klasyka. Potwierdzeniem rosnącej popularności Saxon było zaproszenie do słynnego brytyjskiego programu muzycznego "Top of the Pops" w BBC. Zmotywowani tymi sukcesami muzycy jeszcze w tym samym roku wydali trzeci longplay "Strong Arm of the Law".

Już w tym okresie Saxon znany był z nieskończonej energii i chęci do prezentowania muzyki na żywo. Długie trasy koncertowe opłaciły się. Zespół szybko zyskiwał popularność nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale również po drugiej stronie oceanu. Zyskał sobie miano jednego z najlepszych i symbolicznych europejskich zespołów metalowych początku lat 80. Grali ze słynnym już wtedy Ozzym Osbourne'em, a podczas kilu koncertów w USA wystąpili z mało wtedy znanym kwartetem Metallica.

W 1984 roku Saxon wydał album "Crusader", mający być ukłonem w stronę amerykańskiej publiczności. Choć płyta dobrze poradziła sobie na brytyjskim rynku, nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań i nie zyskała wielkiej popularności w Ameryce. Przyczyniło się to także do odwrócenia się od grupy części fanów, którzy nie byli usatysfakcjonowani kierunkiem, w który ewoluowała jej muzyka. Potwierdzeniem ich obaw było podpisanie przez Saxon kontraktu z wielką wytwórnią EMI. Stało się jasne, że będzie ona naciskać na muzyków, aby opuścili swoją typowo metalową stylistykę i zaczęli tworzyć bardziej nastawione na rynkowy sukces utwory.

Takie nastawienie potwierdziła wydana w 1985 roku płyta "Innocence is no Excuse". Uznawana jest ona za znaczne obniżenie poziomu grupy, choć niektórzy fani twierdzą, że jest to jeszcze ostatni błysk dawnego geniuszu. Planowana jako pierwszy etap podbijania amerykańskiego rynku płyta nie osiągnęła założonego celu. Co więcej, kolejne coraz bardziej zmierzające w stronę pop rocka utwory zniechęcały dawnych słuchaczy. Na płycie pojawił się nawet popowy gwiazdor Elton John, który wspomógł Saxon grą na fortepianie. Dodatkowym problemem było odejście z zespołu basisty Dawsona (oficjalnie z powodów problemów osobistych). Lider grupy Biff zmuszony był samodzielnie dogrywać partie muzyki na gitarze basowej oraz zaangażować nowego artystę na potrzeby nadchodzącej trasy koncertowej.

Po nagraniu kolejnego, dziesiątego już krążka, nieudanego "Destiny" (1988) ze współpracy z zespołem zrezygnował nawet koncern EMI. Mimo tego Saxon wciąż chętnie zapraszany był na koncerty (choć głównie w Europie). Ich wynikiem było ukazanie się w 1990 roku albumu koncertowego "Rock 'N' Roll Gypsies". Po wydaniu rok później kolejnej, zawierającej nawet inspirowane glam rockiem melodie, płyty ("Solid Ball of Rock") wydawało się, że tracący słuchaczy Saxon podzieli los innych dawnych legend rocka i znany będzie tylko ze swoich wczesnych dokonań.

Od 1992 roku muzycy byli jednak zdolni powoli odbudowywać swoją pozycję. Ostatecznie porzucili plany podboju Stanów Zjednoczonych i powrócili do dawnej, ostrzejszej stylistyki. Wydany w tym roku krążek "Forever Free" nie był dużym osiągnięciem, ale stanowił krok w dobrym kierunku, odwołując się do wcześniejszego brzemienia zespołu.

Potwierdzeniem powracającej formy Saxon była wydana po trzyletniej przerwie płyta "Dogs of War" (1995) o zdecydowanej i mocnej heavymetalowej stylistyce. Dwa lata późniejszy "Unleash the Beast" był na tyle udany, że zespół zyskał zaproszenia na koncerty w Stanach Zjednoczonych, po raz pierwszy od prawie dziesięciu lat. Także po dłuższym okresie czasu płytą tą powrócił Saxon na listy przebojów w Niemczech, Szwecji i Szwajcarii.

Przeczuwając powrót popularności Biff zaczął odcinać się od dawnych prób podbicia masowego rynku za pomocą uładzonej wersji heavy metalu. - W gestii wytwórni płytowych leży wydawanie dobrej jakości hard rocka i heavy metalu - tłumaczył lider Saxon w wywiadzie dla Hardradio.com. - Jeśli to robią, to wierzę, że taka muzyka powróci w swojej sile. Nie mogą jednak myśleć, że każda osoba grająca na gitarze jest w stanie zagrać heavy metal. Z całego tego okresu lat 80., kiedy starano się wprowadzać w USA zespoły metalowe jedynie Mötley Crüe prezentowało jakiś poziom. (…) Graliśmy z nimi koncerty przez jakieś dwa miesiące i na widowni widzieliśmy może ze dwóch facetów. Nie zrozum mnie źle, to było wspaniałe, ale nie była to prawdziwa heavymetalowa publiczność, raczej MTV publiczność.

Jego słowa potwierdzały kolejne płyty Saxon, wydawane zarówno pod koniec lat 90., jak i w nowym tysiącleciu. Choć żadna z nich nie była w stanie przywrócić zespołowi dawnej popularności, to przypominały one przynajmniej, jak dobrą grupę tworzyli kiedyś Brytyjczycy. W 2007 roku Saxon wydał album "The Inner Sanctum", uznany przez krytykę muzyczną i słuchaczy za najlepszy od wielu lat.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +3 [3]
~Rocker76 [2011-11-19 13:44]

bardzo cenie SAXON za Crusader & Unleash the beast , hoc i Destiny nie można pominoć. Są genialni

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
collins01 [2009-03-06 04:36]

The Eagle Has Landed
Wciaz najbardziej lubie ten koncertowy ich krazek

odpowiedz