szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Nickelback

fot. Warner

Nickelback

  • Ocena ogólna:

    4.48/5
    [152 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 9312

    Ostatnio odwiedzany: 2018-12-15

Historia kanadyjskiej formacji Nickelback ma początek w miejscowości Hanna, gdzie - jak powtarzał w wielu wywiadach wokalista grupy Chad Kroeger - nie było zbyt wielu możliwości poza graniem muzyki lub szukaniem kłopotów. Ponoć druga z możliwości była bardzo bliska liderowi Nickelback w czasie jego wczesnej młodości.

Przyszły wokalista Nickelback za włamanie się do własnej szkoły odsiedział nawet karę w poprawczaku. Na szczęście dla niego silniejszą pasją okazała się gra na gitarze. Wraz z braćmi Mikem i Brandonem, którego w późniejszym okresie istnienia grupy zastąpił Ryan Vikedal, a także przyjacielem Ryanem Peakem, Chad Kroeger założył pierwszy zespół. Formacja, którą muzycy ochrzcili nazwą Village Idiot, grała głównie przeróbki utworów znanych i lubianych zespołów. Znudzeni graniem cudzych piosenek muzycy postanowili się rozstać. Nie na długo...

Podczas nagrywania pierwszego dema "Hesher" w 1996 roku i przede wszystkim ze względów estetycznych, nazwa grupy uległa zmianie. Określenie Nickelback, zaproponowane przez Mike'a Kroegera, wiązało się z używanymi przez niego barze zwrotu "Here's your nickel back", co dosłownie można przetłumaczyć jako "Oto pańska reszta". Wspomniane demo grupa nagrała za pożyczone od ojca wokalisty 1500 dolarów. W tym celu Kroeger zebrał ponownie wszystkich członków zespołu w studiu w Vancouver.

Debiutancki album "Curb" wydany niezależnie ukazał się w marcu 1996 roku, początkowo tylko w Kanadzie. Kolejne dwa lata Nickelback spędzili w trasie, koncertując wszędzie tam, gdzie było to możliwe. Po powrocie zespół postanowił pomóc szczęściu. Muzycy zapożyczyli się i ponownie zamknęli w studiu nagraniowym. Tym razem pod okiem Gartha Richardsona, który produkował debiutancki longplay Rage Against The Machine, grupa nagrała materiał na album "The State". Krążek ukazał się w 1998 roku, a promujący go singel "Leader Of Men" szybko stał się popularny zyskując grupie szerokie zainteresowanie firm płytowych. Ostatecznie spośród wielu ofert członkowie Nickelback przyjęli propozycję kanadyjskiego oddziału EMI oraz holenderskiej wytwórni Roadrunner. - Polityka wydawnicza wszystkich fonograficznych gigantów polega na tym, że jeśli nie sprzedasz płyty w określonym czasie, wylatujesz na bruk Kończy się twoja kariera - komentował decyzję o wyborze wytwórni perkusista Nickelback, Ryan Vikedal. - Tymczasem wytwórnie niezależne, takie jak Roadrunner, podpisują kontrakty tylko z zespołami, w które wierzą i współpraca ma charakter długofalowy. Nasza pierwsza płyta nie sprzedawała się rewelacyjnie, ale oni dali nam drugą szansę, wyłożyli na to jeszcze więcej pieniędzy i udało się. Nie możemy na nich narzekać.

W trakcie promującej album "The State" trasy koncertowej Nickelback zagrali blisko 200 koncertów. Występy u boku takich kapel, jak Creed, Godsmack czy 3 Doors Down odniosły zamierzony efekt. O grupie robiło się coraz głośniej. W czasie tournée formacja skompletowała materiał na kolejną płytę. Pod okiem Ricka Parashara, który współprodukował album "Ten" grupy Pearl Jam, Nickelback nagrali piosenki na longplay "Silver Side Up". Materiał zmiksował Randy Staub.

- Płytę nagrywaliśmy z Rickiem, który świetnie zna się na rzeczy. Od początku sesji czuliśmy, że robimy coś naprawdę świetnego, co w dodatku dobrze brzmi - mówił perkusista grupy w jednym z wywiadów - Ale dopiero kiedy Randy zabrał się za miksowanie płyty, usłyszeliśmy coś kompletnie nowego, potężnego i wielkiego!

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Nickelback<3 [2014-11-02 11:20]

Kocham Nickelback <3

odpowiedz