szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Frank Sinatra

fot. oficjal. str. Franka Sinatry

Frank Sinatra

  • Ocena ogólna:

    4.7/5
    [10 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 3350

    Ostatnio odwiedzany: 2019-06-15

Frank Sinatra to ikona. Jeden z tych artystów, którzy pozostają w ludzkiej świadomości jako symbole pewnej epoki, jako jednostki obdarzone niezwykłą charyzmą i oryginalnością. Zwykło się wrzucać ich do ciągle rozrastającego się pudła z napisem "kultowe". W owym zbiorniku obok Elvisa, Hendrixa, Che Guevary i Salvadora Dali znalazł się Frank Sinatra.


Mama, urodzonego w 1915 roku, Franka była amerykańską demokratką, która przed nastaniem czasu wielkiego kryzysu w latach 30. ubiegłego wieku, prowadziła nielegalnie gabinet aborcyjny. Zanim nastolatek rozpoczął przygodę z muzyką, dorabiał sobie m.in. jako chłopiec na posyłki w jednej z gazet. Podobno o karierze piosenkarza zaczął marzyć kiedy usłyszał głos Binga Crosby'ego.

W 1935 roku wraz z grupą Hoboken Four wziął udział w popularnym konkursie radiowym dla amatorskich muzyków. Kwartet spodobał się słuchaczom, którzy zgodnie oddali swoje głosy na zespół młodego Sinatry, w efekcie czego formacja wygrała 6-miesięczny kontrakt na sceniczne występy i obecność w rozgłośniach radiowych. Z kariery u boku Hoboken Four Sinatra jednak zrezygnował. Przez kolejnych parę lat trudnił się niezbyt zaszczytną posadą śpiewającego kelnera.

Dopiero w 1939 roku artysta zarejestrował pierwszą kompozycję - "Our Love". Dał się poznać w kręgach wpływowych ludzi kultury. Do współtworzenia swego zespołu, zwerbował go, muzyk i wirtuoz trąbki Harry James. Legenda głosi, że James chciał, aby nowy członek grupy występował jako Frankie Satin (ang. Satynowy Frankie), ale spotkał się z jego kategoryczną odmową. Po paru miesiącach wspólnych występów, rozczarowany współpracą, wokalista przeniósł się do formacji Tommy'ego Dorseya, z którą nagrał przeszło 40 utworów i zyskał sławę na tyle dużą, że mógł wystąpić w filmie "Las Vegas Nights".

W 1942 roku wokalista opuścił grupę Dorseya i rozpoczął solowa drogę. Szczęście mu dopisało - w momencie, kiedy podpisywał umowę z Columbia Records trwał strajk muzyków. W okresie tej artystycznej suszy, ludzie łaknęli wręcz nowej gwiazdy. Sinatra zarejestrował 9 kompozycji, z których siedem stało się radiowymi przebojami. Muzyk z miejsca stał się gwiazdą, a jego fani wpadali w histerię już na sam widok Franka na scenie. Zanim w ich ręce wpadł debiutancki album piosenkarza "The Voice of Frank Sinatra", mogli oni zobaczyć swojego idola u boku Gene'a Kelly'ego w filmie muzycznym epoki technikoloru - " Zabierz mnie na mecz" ("Take Me Out To The Ball Game").

Początek lat 50. to zastój w twórczości autora "New York New York". Jego wielki powrót to, nakręcony w 1953 roku obraz " Stąd do wieczności" ("From Here To Eternity"). Film zdobył trzynaście Oscarów, łącznie z tym przyznanym Sinatrze za najlepszą rolę drugoplanową. Dopiero w tym momencie kariera artysty nabrała prawdziwego rozpędu. Własne audycje radiowe, udziały w kolejnych filmach, współpraca z największymi tuzami muzyki, a przede wszystkim dojrzałe, dopracowane kompozycje zawarte na kolejnych dziełach wokalisty, wywindowały go na sam szczyt.

Po przeniesieniu się do wytwórni Capital Sinatra z dużym powodzeniem zaczął tworzyć muzykę bardziej melancholijną i salonową. Niektóre z jego dzieł zawierały też lekką dawkę swingu. Na koniec lat 50., dzięki pomocy aranżera Nelsona Riddle'a, przypadły jego najdoskonalsze albumy - m.in. "Songs For Swingin' Lovers" czy "Frank Sinatra Sings for Only the Lonely". Wokalista, nie rezygnował też z aktorstwa - za sugestywną rolę narkomana w filmie "Złotoręki" ("The Man With The Golden Arm"), zebrał mnóstwo pochwał i przychylnych recenzji krytyków.

Początek lat 60. wydawał się niezbyt owocny dla Sinatry. Malejące zainteresowanie jego muzyką, odbiło się w słabszych wynikach sprzedaży płyt. Na uwagę zasługuje jednak fakt jego dużej roli w walkę o tolerancję rasową w tamtym czasie. Jeden z muzyków Rat Pack - formacji, którą wtedy współtworzył artysta, nie został wpuszczony do hotelu ze względu na swój kolor skóry. W związku z tym reszta grupy nie pokazywała się w miejscach gdzie istniała tego typu selekcja, tym samym zmuszając hotele i kasyna do zaniechania tych praktyk. Rat Pack kilkukrotnie wystąpił też przed Marthinem Lutherem Kingiem. W tym też okresie uprowadzono syna gwiazdy - Franka Sinatrę Jr. Porywacze zażądali, by piosenkarz kontaktował się z nimi jedynie z publicznych telefonów. Ostatecznie, niedługo po wpłaceniu kaucji w wysokości 240 tysięcy dolarów i uwolnieniu dziecka muzyka, bandyci zostali schwytani. Podobno nawyk noszenia w kieszeni garści dziesięciocentówek potrzebnych do publicznych telefonów pozostał Sinatrze na długo.

Wokalista wracał do formy - wydany w 1965 roku "September of my Eyes" otrzymał nagrodę Grammy w kategorii najlepszy album roku. Następne lata przyniosły gwieździe kolejne wyróżnienia. W 1967 roku piosenkarz, w duecie ze swoją córką , Nancy nagrał przebój "Somethin' Stupid". Rok później wraz Paulem Anką wykonał - "My Way" kompozycję inspirowaną francuskim szlagierem "Comme d'habitude". Wykonanie to do dziś jest bardziej znane niż oryginał.

W 1971 roku wokalista oznajmił, że odchodzi na emeryturę. Nie wytrzymał długo - już po dwóch latach na półki sklepów muzycznych trafiła płyta "Ol' Blue Eyes is Back". Sinatra wrócił też do występów scenicznych - cyklicznie pojawiał się w Las Vegas, ale także dał koncert przed laureatem nagrody Nobla - prezydentem Egiptu, Anwarem Sadatem. Należy tu szczególnie podkreślić fakt, iż owy występ miał miejsce u podnóża egipskich piramid... Po spektakularnym sukcesie filmu Martina Scorsese "New York, New York", potrójny album "Trilogy: Past Present Future" zawierający słynny motyw przewodni z tego obrazu, dostał aż sześć nominacji do Grammy.

W latach 90. Frank Sinatra nagrał dwie płyty, ze swoimi starymi kompozycjami, nagranymi na nowo w duetach z takimi gwiazdami jak Bono, Julio Iglesias, Liza Minelli czy Neil Diamond. Pod koniec życia piosenkarz zaczął cierpieć na problemy z pamięcią, dlatego często korzystał z pomocy telepromptera. Jednak starość i kłopoty ze zdrowiem coraz bardziej mu dokuczały. Podczas koncertu w 1994 w Virginii, leciwy piosenkarz (miał wówczas 78 lat) musiał być hospitalizowany po tym jak stracił przytomność na scenie.

Artysta zmarł w 1998 roku na atak serca. Podobno został pochowany z butelką Jacka Danielsa i garścią słynnych dziesięciocentówek...

- Chciałbym być zapamiętany jako człowiek, który spędził cudowne życie, miał dobrych przyjaciół i wspaniałą rodzinę- powiedział Sinatra przeszło czterdzieści lat temu w wywiadzie dla CBS News. - Nie wydaje mi się, że mógłbym prosić o coś więcej, naprawdę...

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!