szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Satyricon

fot. oficjal. str. Satyricona

Satyricon

  • Ocena ogólna:

    4.95/5
    [22 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 3141

    Ostatnio odwiedzany: 2020-04-03

Satyricon to jeden z najbardziej wpływowych i popularnych zespołów blackmetalowych na świecie. Powstała w 1990 roku w Norwegii (Oslo) z inicjatywy Vegarda Blomberga (Wargod) oraz Carla-Michaela Eide (Czral). Wkrótce do grupy Satyricon dołączył wokalista i kompozytor Sigurd Wongraven (Satyr) oraz perkusista Kjetil Haraldstad (Frost).


To właśnie ten duet przetrwał z pierwotnego składu i od 1992 roku nagrywa albumy we dwójkę, dobierając muzyków sesyjnych na trasy koncertowe. - Pod koniec 1991 roku dołączyłem do składającego się z kilku utalentowanych ludzi zespołu z Oslo - wspomina w wywiadzie dla e-zina "The Underground Scene" obecny lider, Satyr. - Nie mieli oni jednak lidera ani spójnej wizji. Kolesie, którzy nie mieli tego, czego potrzeba odpadali po drodze, a z tymi którzy pozostali przyjęliśmy nazwę Satyricon. Graliśmy black-, death- i trash metal - dążyliśmy w zbyt wielu kierunkach. W listopadzie natomiast dołączył Frost i od tej pory to nasza dwójka stanowi trzon zespołu.

Ciekawostką jest, że w chwili dołączenia do zespołu Frost wcale dobrze nie grał na perkusji, można powiedzieć, że jeszcze się uczył. Ponieważ jednak skład dopiero się tworzył, a on i Satyr szybko się zaprzyjaźnili, Frostowi została zaproponowana współpraca. Utrzymanie zespołu okazało się jednak bardzo trudne - muzycy szybko wykruszali się aż zostali jedynie Satyr i Frost. - Chcieliśmy wtedy mieć pełny zespół jednak nie wychodziło. Na drodze stanęła kwestia ambicji - tłumaczy Satyr magazynowi "Burn The Sun". - Nie było nikogo, kto chciałby mieć próby tak często, jak my i poświęcać się sprawie aż do krwi przez kolejne lata. Miałem dosyć ludzi wchodzących i wychodzących z zespołu. Teraz pracujemy jedynie z sesyjnymi muzykami i taki stan nam się podoba.

Po dwóch pierwszych demówkach Satyricon wydał pierwszy album - "Dark Medieval Times" w 1994 roku (aczkolwiek niektóre źródła podają, iż egzemplarze albumu można było kupić już pod koniec 1993 roku). Choć Satyr i Frost mieli wtedy dopiero, odpowiednio, 17 i 19 lat, album uważa się za jeden z najbardziej wpływowych w black metalu. Stanowi on wyraz fascynacji okresem ponurego i krwawego średniowiecza - nawiązania do tej epoki pojawiają się zarówno w warstwie muzycznej (melodie i instrumenty), jak i tekstowej. Premiera albumu zbiegła się z zainteresowaniem mediów black metalem i Satyricon z oryginalnym i atmosferycznym albumem został szybko zauważony, a średniowieczna stylistyka zdobyła uznanie wśród innych zespołów tego nurtu.

Kolejne albumy - "The Shadowthrone" (1994) oraz "Nemesis Divina" (1996) - utrzymane były w podobnej stylistyce, co ugruntowało pozycję zespołu na blackmetalowej scenie. Problemy pojawiły się jednak, gdy Satyricon zaczął eksperymentować z innymi gatunkami (rock, industrial) i okazał się mieć większe ambicje (współpraca z wielką wytwórnią), co naraziło grupę na oskarżenie o zdradę ze strony części fanów.

Albumem "Rebel Extravaganza" (1999) Satyricon zerwał ze średniowiecznymi klimatami i wszedł w - jak twierdzą Satyr i Frost - "bardziej agresywne i pełne nienawiści klimaty". Płyta jest uważana za kamień milowy w historii światowego black metalu, jednak odejście od dawnych elementów i pójście nową, surową i industrialną drogą sprawiło, że jest to też album, którym Satyricon podpadł bardziej przywiązanym do tradycji fanom.

Kolejne płyty powędrowały z kolei w kierunku black metalu opartego na rocku. Satyr i Frost twierdzili, że płyty są bardziej ponure i surowsze (w instrumentarium), jednak opinia fanów pozostała podzielona. Pojawiły się oskarżenia, że nowe łagodniejsze oblicze grupy wymusiło przejście do wielkiej wytwórni EMI/Capitol przy okazji wydania albumu "Volcano" (2002). Na muzykę graną przez Satyricon pojawiło się nawet nowe określenie - black'n'roll.

Satyrion ma jednak odpowiedź. - Nie ma złego ani dobrego sposobu, aby grać black metal. Chcieliśmy wyciągnąć z kawałków atmosferę i energię, dlatego musieliśmy pozbyć się niepotrzebnych upiększeń i nagrać wszystko w jak najsurowszej wersji. Dlatego też rockowe podejście pasowało nam bardziej niż heavymetalowe, które jest teraz bardzo popularne - tłumaczy Frost dla e-zina "Global Domination".

Za "Volcano" Satyricon otrzymał statuetkę norweskiego Grammy w kategorii najlepszy metalowy album zaś w konkursie Alarm Awards (nagrody sceny indie) utwór "Fuel For Hatred" doczekał się tytułu piosenki roku. Longplay pojawił się także na norweskich listach przebojów.

Kolejne krążki miały mieszane przyjęcie. Gdy dopieszczone pod okiem producenta Mike'a Frasera (Metallica, AC/DC) kolejne wydawnictwo "Now, Diabolical" (2006) zawierało kilka blackmetalowych hitów ("K.I.N.G." "Fuel For Hatred") i zyskało w miarę dobre (choć pełne żalu za starymi czasami) recenzje, tak ostatni album "The Age Of Nero" (2008) spotkał się raczej z nieprzychylnym przyjęciem. Głównym zarzutem była nijakość, brak pomysłów i powtarzalność z klimatem poprzedniej płyty.

Albumy osiągnęły jednak komercyjny sukces mimo odejścia grupy fanów, których zespól i tak uważa za staroświeckich metalowców. Na zarzuty o częste zmiany kierunku i odchodzenie od tradycyjnych form zespół bronił się nudą panującą w black metalu oraz pasją do ciągłego muzycznego rozwoju. - Polityką Satyricon zawsze było bycie jeden krok do przodu przed resztą. - wyjaśniał Frost na stronie wytwórni Moonfog.com. - Wprowadzanie do black metalu nowych wymiarów. Podążanie tam, gdzie żaden zespół jeszcze nie był.

- Black metal był podmuchem świeżego powietrza w swoim czasie, jego blask można było podziwiać z daleka, wspaniale było być jego częścią - tłumaczył z kolei Satyr w wywiadzie dla magazynu "Apostasia". - Jednak teraz myślę, że jest bardzo nudny, to te same buty i te same skórzane spodnie, te same twarze i te same kufle z piwem, te same papierosy, te same nagrania, te same loga, te same wytwórnie i nic nowego się nie dzieje! To wygląda jak karuzela, która kręci się i kręci dookoła i nigdy się nie zatrzyma. Nie mówię, że wyskoczę z tej karuzeli jedynie, że wolałbym przyprawić jej jakieś kolce na zewnątrz, czy coś w tym stylu.

Zespół zmienił też image - Satyr ściął długie włosy, a grupa na koncertach zaczęła występować bez "corpse paintu" - trupiej farby i makijażu na twarzach. Tym ruchem zdobyli na pewno nowych fanów, jednocześnie wkurzając tych, pamiętających początki black metalu w latach 90.

Jeśli chodzi o występy w Polsce Satyricon prezentował się kilkakrotnie - w 2002 roku w katowickim Spodku, cztery lata później w Warszawie i Wrocławiu, zaś ostatnio w marcu 2008 roku zespół wystąpił na festiwalu Metalmania a później ponownie w Warszawie i we Wrocławiu.

Kolejny eponimiczny album Norwegów z Satyricon, ukaże się w Europie 8 września 2013 roku nakładem Roadrunner Records. Płyta została wyprodukowana przez Satyra we własnej osobie, a zmiksowana przez Adama Kaspera. Gościnnie wystąpi Sivert Høyem, norweski wokalista znany bardziej z rockowego zespołu Madrugada.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!