szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Crosby, Stills and Nash

fot. oficjal. str. Crosby, Stills and Nash

Crosby, Stills and Nash

  • Ocena ogólna:

    0/5
    [0 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 1006

    Ostatnio odwiedzany: 2019-08-19

Crosby, Stills & Nash byli pierwszą supergrupą w historii, a w latach 60. jedyną konkurencją na amerykańskich listach przebojów dla The Beatles. Polityczne protest-songi Crosby, Stills and Nash stały się głosem pokolenia wojny w Wietnamie, a dziś artyści pozostają jednymi z niewielu wciąż aktywnych woodstockowców.


Sami dobrze nie wiedzą gdzie się poznali. Może zdarzyło się to w salonie Joni Mitchell, może w jadalni Cass Elliot, tak czy inaczej pewne jest, że trio Crosby, Stills & Nash powstało z frustracji i tarć w trzech innych legendarnych zespołach. Kiedy bowiem The Byrds nie zgodzili się w 1967 roku nagrać kompozycji Davida Crosby'ego "Triad", ten obrażony opuścił grupę. Nie inaczej postąpił Graham Nash, w odpowiedzi na podobną reakcję The Hollies w stosunku do jego utworu "Marrakesh Express". Po rozpadzie Buffalo Springfield także Stephen Stills niewiele miał do roboty, wraz z Crosbym zaczął więc spotykać się na wspólnych jam sessions, które zaowocowały pierwszymi kompozycjami, w tym "You Don't Have To Cry", którą podczas jednego z przyjęć podchwycił także Nash, przyłączając się do kolegów i stając się trzecim filarem nowego projektu. Między trójką gitarzystów-wokalistów od razu czuć było silną chemię, a ich głosy dopełniały się, tworząc - jak to wyraził magazyn "Uncut" - "samotniczą harmonię rodem z Appalachów".

By nie czuć się niewygodnie związanym z projektem, panowie postanowili nie zakładać formalnego zespołu, w sposób, w jaki robili to wcześniej, ale firmować go po prostu swoimi nazwiskami, które później składać by można swobodnie w różnorodnych konfiguracjach. Po odrzuceniu materiału na płytę przez wydawcę The Beatles, wytwórnię Apple, trio podpisało kontrakt z Atlantic Records, a na menedżerów wynajęło Elliota Robertsa i Davida Geffena (pierwszy miał zajmować się sferą artystyczno-personalną, drugi być rekinem biznesu). Debiutancki krążek, zatytułowany po prostu "Crosby, Stills & Nash", ukazał się w 1969 roku i dzięki nowemu radiowemu formatowi FM błyskawicznie wspiął się na szczyty list przebojów, a odrzucony wcześniej przez The Hollies "Marrakesh Express" został pierwszym wielkim hitem zespołu. Ich rockowe korzenie nie rzutowały jednak na nowy materiał, który opierał się na spokojnych, poetyckich, akustycznych brzmieniach, nazwanych przez "Rolling Stone" "hippisowskim mistycyzmem".

Po sukcesie pierwszej płyty skład postanowiono poszerzyć o klawiszowca. Wybór padł na starego znajomego Stillsa z Buffalo Springfield Neila Younga, związanego w tamtym czasie z Danny And The Memories (poprzednikiem Crazy Horse). Nowemu członkowi, teraz już kwartetu, pozostawiono (na całe szczęście) pełną swobodę w realizowaniu własnych, pobocznych projektów, a zespół niemalże bez przygotowania, już w swoim drugim występie pojawił się latem 1969 roku na legendarnym festiwalu Woodstock, gdzie ponoć zachwycił się nimi nawet sam Jimi Hendrix. Pierwszy album formacji nagrany wspólnie z Youngiem - "Déjà Vu" (1970) - zyskał sobie jeszcze większą publiczną aprobatę, niż debiut, a obie płyty po latach trafiły do zestawienia "500 najlepszych albumów wszech czasów" magazynu "Rolling Stone". Sesje nagraniowe do niego trwały podobno około 800 godzin, a krążek stał się również pierwszym wydawnictwem w ramach nowej serii z supergwiazdami, stworzonej wówczas przez wytwórnię Atlantic.

W tym samym roku powstała też jedna z najważniejszych kompozycji CSN&Y - otwarcie antynixonowski protest-song "Ohio". Inspiracją dla niego stały się wydarzenia na uniwersytecie w Kent, gdzie oddziały Gwardii Narodowej otworzyły ogień do protestujących przeciw wojnie w Wietnamie studentów. Ponoć zdjęcia z masakry Neil Young zobaczył w magazynie "Life", po czym w tempie ekspresowym utwór nagrano, by na singlu wydać go razem z innym politycznym manifestem "Find the Cost of Freedom". Ze względu na bezpośredni atak na prezydenta w tekście, "Ohio" zostało zakazane w wielu stacjach AM, jednak dzięki coraz popularniejszemu formatowi FM, w którym działała większość undergroundowych rozgłośni, utwór udało się spopularyzować i wprowadzić do historii rock and rolla.

Między członkami grupy nie działo się jednak najlepiej i panowie postanowili zadbać o swoje kariery solowe. Przez kolejne 7 lat każdy z nich nagrywał własne płyty, Neil Young święcił indywidualne sukcesy, Crosby i Nash stworzyli duet gitarowo-fortepianowy, a Stephen Stills projekt o nazwie Manassas. Cała czwórka wprawdzie próbowała spotkać się i nagrać jakiś nowy materiał, ale konflikty dosyć szybko sprawiły, że panowie postanowili rozejść się ponownie. W 1974 roku grupa ruszyła w stadionową trasę (wówczas nowinkę), przyniosła ona jednak równie wiele szkody, co pożytku. Najbardziej niezadowolony z niej był David Crosby, któremu przeszkadzała hałaśliwa piknikowa publiczność, w zespole zaczęły się także problemy z narkotykami, przez które Young odizolował się od reszty kolegów. Crosby i Nash nagrywali kolejne wspólne płyty, czego pozazdrościli im chyba dwaj pozostali członkowie kwartetu, również tworząc duet. Ten nie przetrwał jednak długo i po kłótniach o skład wspierającego ich zespołu, Neil Young zakończył współpracę ze starym kumplem lakonicznym telegramem: "Drogi Stephenie, to śmieszne jak rzeczy tak spontaniczne kończą się w ten sposób. Zjedz sobie brzoskwinię. Neil".

Powstały w 1977 roku album "CSN" po raz pierwszy zapełniły kompozycje wyłącznie członków zespołu, wśród nich nie było już jednak Neila Younga, który ugruntował swój status "dochodzącego wolnego agenta". Płyta wpasowała się klimat panujący wówczas na rynku (The Eagles, Fleetwood Mac, etc.) i mimo dosyć ponurych tematów poruszanych w tekstach (Stills odreagowywał problemy małżeńskie, Crosby przeżywał egzystencjalne rozterki, a Nash wziął się za krytykę chrześcijaństwa) odniosła spory sukces,. Wydany 5 lat później "Daylight Again" to już początek zjazdu po równi pochyłej. Wprawdzie single "Wasted on the Way" czy "Southern Cross" powalczyły jeszcze na listach, a grupa wkroczyła w erę wideo i nagrała teledysk do drugiego ze wspomnianych utworów, same nagrania były jednak gehenną nieustannych nieobecności Crosby'ego, który popadał w coraz głębsze uzależnienie od kokainy. Jego absencje sprawiły, że Stills i Nash chcieli nagrać cały materiał bez niego, z towarzyszeniem gości. Na takie rozwiązanie nie zgodziła się jednak wytwórnia, którą interesowało jedynie wydawnictwo pełnego składu CSN. Ostatecznie do studia Crosby przyniósł dwie własne kompozycje, a cała płyta pełna jest różnych dopełniających wokali artystów spoza zespołu.

Po kilku aresztowaniach za posiadanie narkotyków oraz broni, pod koniec 1985 roku David Crosby trafił do więzienia. Spędził tam 8 miesięcy, a Neil Young postawił mu ultimatum, że wróci do zespołu pod warunkiem, że Crosby uda się na odwyk. Wprawdzie tak też się stało, jednak CSN&Y nie udało się już odzyskać dawnego impetu. Płyta "American Dream" trafiła na czwarte miejsce zestawienia najgorszych płyt wszech czasów książki Jimmy'ego Gutermana i Owena O'Donnella "The Worst Rock and Roll Records Of All Time", a koncertowe wydawnictwo "Live It Up" (znowu tria CSN) "Rolling Stone" nazwał wręcz "poniżającym". Kolejny album "After the Storm" ledwo wszedł do pierwszej 100 Billboardu i wytwórnia Atlanic postanowiła nie przedłużać kontraktu z niegdysiejszą supergrupą. Pozostawieni samym sobie muzycy musieli nagrać ósmą płytę - "Looking Forward" - za własne pieniądze. W biedzie kolegów wspomógł Young, który postanowił nie tylko wziąć udział w sesji, ale wciągnął ich też pod skrzydła wytwórni Reprise.

CSN trafiło do Rock And Roll Hall Of Fame w roku 1997, Neila Younga w nagrodzonym składzie jednak nie uwzględniono i do hallu sławy trafił jako solista. Także pozostali członkowie grupy kontynuowali samodzielne kariery, a w roku 2008 w sklepach pojawiła się płyta live i film dokumentalny Younga " Déjà Vu Live". Na rok 2009 zaplanowano reaktywację pierwotnego składu Crosby, Stills & Nash, który pod okiem specjalisty od wielkich powrotów Ricka Rubina przygotowuje obecnie materiał na nową płytę. Ta na rynek trafić ma jesienią 2009 roki i nie zawierać ani jednego utworu autorstwa legendarnego tria, a jedynie covery ich ulubionych utworów innych artystów.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!