szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Muchy

fot. Artur Jędrzejak

Muchy

  • Ocena ogólna:

    4.71/5
    [14 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 5521

    Ostatnio odwiedzany: 2019-04-17

Grupa Muchy powstała w 2004 roku w Poznaniu z inicjatywy Michała Wiraszko, Piotra Maciejewskiego i Szymona Waliszewskiego. W styczniu 2008 roku do zespołu dołączył Tomasz Skórka. Zespół zadebiutował w 2007 roku znakomicie przyjętym albumem "Terroromans". Po trzech latach ukazał się drugi longplay formacji, "Notoryczni debiutanci".

W muzyce kapeli słychać fascynacje londyńskim gitarowym popem z przełomu lat 70. i 80.

- Bardziej komfortowo czuję się z łatką "zespół pop" niż "zespół indie", bo to drugie implikuje, że kierujemy się modą, koniunkturą, a to nieprawda - tłumaczył Piotr Maciejewski. - Indie - przynajmniej w tym współczesnym rozumieniu - to etykietka, której wróżę krótki żywot. Podobnie jak nu metal, za chwile nie będzie nic oznaczać. Nie wyrośliśmy na Editors i nie odkryliśmy gitarowego grania w 2002 roku. Zaczęliśmy występować, gdy przetaczała się ta moda i dlatego pisano o nas "polskie indie". Nie odcinaliśmy się od tego, bo byłoby to hipokryzją. Jednak nie jesteśmy nastolatkami. Chcemy być traktowani choć trochę poważnie jako zespół, który się rozwija, który tworzy świadomie, ma swój styl, swój język, swoją wizję. Nie utożsamiamy się z żadnym nurtem, chcemy działać na własny rachunek.

Początki kapeli sięgają listopada 2002 roku. - Pomysł narodził się na początku studiów na psychologii - mówi ma łamach "Teraz Rocka" Michał Wiraszko, wokalista i gitarzysta Much. - Na jednym z pierwszych zajęć poznałem Piotra (Maciejewskiego, wówczas basistę i klawiszowca). Podczas wspólnych przerw na papierosa okazało się, że interesujemy się muzyką, zaczęliśmy więc chodzić razem na koncerty.

Wśród inspiracji młodych muzyków znajdowały się zespoły The Smiths, The Velvet Underground, Modest Mouse, Guided by Voices czy Republika.

Poprzez forum internetowe koledzy znaleźli Szymona Waliszewskiego. Przez pewien czas, "działalność" formacji ograniczała się do wygłupów i występów przed znajomymi. Regularne i poważne próby zaczęły się w połowie 2004 roku.

- Kiedy pojawiły się pierwsze piosenki, postanowili nagrać demo - wspominał frontman na stronach "Teraz Rocka". - Z kilkunastu piosenek wybraliśmy dziewięć najlepszych, szczególnie dopracowanych i tak narodziła się "Galanteria". Kasę, którą mieliśmy wydać na wakacje, wpakowaliśmy w tę demówkę.

Zestaw, choć stanowił nieoficjalne wydawnictwo, wywołał spore zamieszenia na rodzimej scenie i Muchy zostały okrzyknięte najlepszym polskim zespołem bez kontraktu. Radiowa Trójka uznała poznańskie trio za odkrycie roku 2006. Miesięcznik "Machina" okrzyknął z kolei zespół nadzieją roku 2007.

W międzyczasie, nakładem Jimmy Jazz Records pojawiła się składanka "Tribute to Partia", na której trio wykonało własną wersję utworu "Nieprzytomna z bólu".

- To, co się stało jeszcze przed "Terroromansem" było dla nas 23- czy 24-latków rzeczą oszałamiającą i bardzo niespodziewaną - podsumował wokalista w rozmowie z dziennikarzem "Teraz Rocka". - (...) Odczuliśmy, że są osoby, które pokładają w nas nadzieje.

Pomimo pewnego sukcesu, muzycy nie zaczęli od razu prac nad długogrającym dziełem.

- Graliśmy coraz więcej koncertów, w internecie o nas huczało, ale nic z tego nie wynikało. Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero latem 2006, gdy zadzwonił do nas Piotr Stelmach z propozycją zagrania koncertu w Trójce. Na początku 2007 roku zaczęły się pierwsze rozmowy z wydawcami. Zdecydowaliśmy się na kontrakt z Polskim Radiem, które przedstawiło najbardziej konkretną ofertę.

W marcu 2007 roku trafił na rynek singel "Miasto doznań", promujący kompilację "Piotr Stelmach Prezentuje: Offensywa". W maju piosenka zajęła 7. miejsce na liście przebojów Trójki.

Numer trafił także na longplay zatytułowany "Terroromans", który miał premierę 19 listopada 2007 roku. Album zebrał w większości pozytywne recenzje i został dobrze odebrany przez fanów.

"Terroromans" został uznany płytą roku przez słuchaczy Trójki. Zespół zdobył także tytuł zespołu roku 2007 Programu 3 Polskiego Radia. Ponadto grupę uhonorowano trzema nagrodami Miazga 2007 magazynu "Pulp". Muchy zostały również nominowane do Eska Music Awards 2008 w kategorii album roku rock i do Fryderyka 2008 w kategorii nowa twarz fonografii, a także do nagrody Nocne Marki 2008 pisma "Aktivist" w kategorii zespół roku.

Nie brakowało jednak i słów krytyki. - Pojawiły się osoby, które przyjęły postawę na zasadzie: "Skoro wszyscy was chwalą, to my wam udowodnimy, że wcale nie jesteście tacy fajni" - przyznał Wiraszko w rozmowie z Markiem Świrkowiczem. - Staliśmy się obiektem wielu ataków, często anonimowych, publikowanych w internecie.

Pozytywne reakcje na płytę pozwoliły jednak zespołowi wyruszyć w samodzielną trasę koncertową oraz otworzyły drzwi na największe i najważniejsze sceny polskich festiwali (duża scena na Opener Festival, Festiwal w Jarocinie, Seven Festival Music & More w Węgorzewie, Cracow Screen Festival oraz Off Festival).

Z początkiem 2008 roku poszerzył się skład formacji. W szeregach zespołu znalazł się Tomek "Jarvis" Skórka, który przejął obowiązek gry na basie. Dotychczasowy basista, Piotr Maciejewski, zajął się gitarą i klawiszami. - Muszę zaznaczyć, że dołączyłem do zespołu, którego byłem fanem - opowiadał. - Chłopacy zaś zrobili wszystko bym od początku czul się w Muchach bardzo dobrze i tak naprawdę nie odczuwałem żadnej presji.

Na drugą płytę fani musieli chwilę poczekać. - Po wydaniu "Terroromansu" zagraliśmy około 120 koncertów - wyjaśniał Michał na stronach "TR". - Już jesienią 2008 roku chcieliśmy robić nowe piosenki, ale cały czas musieliśmy jeździć w kolejne trasy.

Muzycy grali m.in. z Hey czy Happysad. Po tak wyczerpującym okresie panowie musieli nieco odpocząć. Prace nad nowym materiałem zaczęły w październiku 2009 i potrwały do końca roku. Nagrania odbywały się we wrocławskim Fotoplastykonie. Tym razem w studiu formację wspierał Marcin Bors znany ze współpracy z Nosowską czy Hey.

- Ostatecznie przekonały nas opowieści Kaśki Nosowskiej i Pawła (Krawczyka) z Hey, którzy w samych superlatywach mówili o tym, jakie Marcin ma pomysły, jakie wyczucie rytmu pracy, jak motywuje, jaki to znakomity producent i muzyk, ale też po prostu ciekawy i kumaty koleś - wyjaśniał Michał. - Wiedzieliśmy, że to człowiek, z którym będzie się nam dobrze pracowało.

1 grudnia 2009 roku, zespół przerwał pracę w studiu i dał koncert w Poznaniu, w klubie Blue Note, podczas którego zaprezentował po raz pierwszy materiał z nadchodzącej płyty.

- Chcieliśmy by ten album nie był oceniany tylko w kontekście pierwszej płyty, lecz jako osobne, skończone dzieło - wyjaśniał Tomek. - Tak, żebyśmy nie mieli wymówki, że to jeszcze nie do końca to, o co nam chodzi. Nie chcieliśmy żadnych usprawiedliwień - zależało nam na realizacji planu maksimum.

- Zależało nam, żeby płyta zabrzmiała "światowo" - dodawał Piotrek.

Longplay zatytułowany "Notoryczni debiutanci" ukazał się 8 marca 2010 roku. Tym razem nakładem koncernu Sony. - Materiał pokaże nieco inne oblicze formacji - nie mniej zadziorne i przebojowe, a równocześnie nieco poważniejsze, bardziej refleksyjne - zapowiadał wydawca. - Muchy dorosły, okrzepły, nabrały sił - to już nie tylko "młodzi zdolni", którzy chwytają swoje "15 minut sławy", ale znakomity i dojrzały zespół, który ma niemało do powiedzenia i walczy o swoje miejsce w historii polskiej muzyki.

Album, podobnie jak poprzednik, spotkał się raczej z dobrym przyjęciem. W "Dzienniku", "Głosie Wielkopolski" i "Aktiviście" przyznano płycie maksymalną ocenę. Tylko nieco słabiej ocenili dzieło dziennikarze "Polityki", "Przekroju" czy "Teraz Rocka".

Doceniono nie tylko muzykę, ale też dojrzałość tekstową Wiraszki. - Jego teksty też przeszły sporą ewolucję - pisał dziennikarz "Teraz Rocka". - Słychać, że to już nie ten sam człowiek, który śpiewał "Chodź, nauczę cię jak się spada z dachu". Dziś ma przed sobą znacznie poważniejsze życiowe wybory, a i nostalgia nie jest mu obca. I choć zdarza mu się balansować na granicy grafomanii ("Żeby nie pomylić szumu w głowie z ciasnym dresem z kreszu..."), jego liryczna wrażliwość i zmysł obserwacji są godne podziwu.

- Przy "Terroromansie" wiele osób twierdziło, że była to płyta o dorastaniu, o dylematach młodości, rozterkach i radościach dwudziestolatka - wyjaśniał różnice Michał Wiraszko. - I dla mnie takie odczytanie jest uprawnione. Gdyby się trzymać tego toru myślowego, "Notoryczni debiutanci" są ewidentnie o przejebanym momencie wchodzenia w dorosłość.

Album zadebiutował na 13. miejscu OLiS-u. Został też nominowany do nagrody Superjedynki w kategorii "płyta rock" oraz do Fryderyka w kategorii "album roku muzyka alternatywna".

- Muchy są takim szczególnym przykładem, że tarcia wewnątrz grupy, wynikające z silnych charakterów i rozbieżnych opinii, działają na korzyść tego zespołu - opowiadał w wywiadzie na oficjalnej stronie frontman. - Pozwala nam to uniknąć gnuśnego samozadowolenia i bufonady. Nie grozi nam sytuacja, że pomyślimy, iż jesteśmy tak zajebiści, że już nikt nam nie podskoczy. Nie oczekujemy, że wszyscy będą przed nami klękać. A z drugiej strony nie ma też naburmuszenia i kłótni o to, kto ma ile swoich kompozycji na płycie i innych głupot. Kłócimy się, ale nauczyliśmy się rozwiązywać konflikty i nie obrażać na siebie.

Zespół ma też na koncie poza-albumowe single "Państwa-Miasta" (przygotowany na składankę "Piotr Stelmach prezentuje - Offensywa 3") oraz "Papierowy księżyc" nagrany z Haliną Frąckowiak. - Choć założenia obu projektów były bardzo fajne, z efektów nikt do końca nie jest zadowolony - przyznał później wokalista. - Mogliśmy to zrobić lepiej.

Michał Wiraszko pojawił się gościnnie na płycie "Połącz kropki" Afro Kolektywu w piosence "Chciałbym umrzeć zagłaskany na śmierć". Był też w latach 2008 - 2010 dyrektorem artystycznym festiwalu w Jarocinie, zrezygnował jednak z funkcji z uwagi na kłopoty z pogodzeniem obowiązków związanych z imprezą z działalnością zespołu.

Piotr Maciejewski po sukcesie debiutu zaczął karierę solowa i w 2009 roku wydał album "Thirty Heart Attacks a Day" sygnowany pseudonimem Drivealone.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!