szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

A Perfect Circle

fot. Virgin Records

A Perfect Circle

  • Ocena ogólna:

    4.59/5
    [29 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 6320

    Ostatnio odwiedzany: 2019-06-16

Jedna z najważniejszych supergrup rockowych jakie powstały w ostatnim dziesięcioleciu. Członkowie A Perfect Circle to byli muzycy takich grup Tool czy Queens Of The Stone Age. Teledysk do piosenki "Judith" z pierwszej wydanej przez A Perfect Circle płyty nakręcił David Fincher - reżyser, który zasłynął takimi filmami jak "Siedem" czy "Fight Club".

Miał on także ogromne zasługi na polu wideoklipów ("Vogue" Madonny, "Freedom '90" George'a Michaela). Fonograficzny debiut "Mer de Noms" pokrył się platyną i artystów z miejsca zaproszono na wspólną trasę z Nine Inch Nails . Symbole, którymi muzycy posłużyli się jako własnym alfabetem we wkładce do debiutu zdobyły olbrzymią popularność, pojawiając się na tatuażach, rozmaitych grafikach a nawet jako specjalne czcionki w edytorach tekstów. Od początku w odniesieniu do formacji posługiwano się też terminem supergrupa. Tak naprawdę jednak A Perfect Circle postrzegane było jako… projekt poboczny.

Chociaż kapelę tworzyli muzycy związani z Nine Inch Nails, The Smashing Pumpkins, Fishbone czy Primus, jedynym prawdziwym "superczłonkiem" - w rozumieniu skali popularności - był wokalista, Maynard James Keenan z Tool. Właśnie jako jego projekt poboczny traktowane jest A Perfect Circle. To nie on był jednak pomysłodawcą i głównym sprawcą przedsięwzięcia, lecz gitarzysta Billy Howerdel. - Jeszcze nie jestem muzykiem zespołu - odpowiedział Keenan zapytany, kiedy stał się częścią A Perfect Circle. - Zacząłem grać z grupą jakiś rok temu, pojawiając się na próbach kilka razy w miesiącu.

Frontman zespołu Tool był jednak magnesem, który przyciągnął zainteresowanie. Postanowił bowiem pokazać nie tyle nowe oblicze, co po prostu oblicze. Muzycy Tool nigdy nie byli chętni do udzielania wywiadów, a w latach 90. skrupulatnie skrywali się za artystycznymi teledyskami gitarzysty Adama Jonesa, na koncertach występowali niemal w całkowitych ciemnościach, nie siląc się na sesje promocyjne u fotografów. Przy okazji nowej grupy adept West Point był znacznie bardziej otwarty i chętny do rozmów, choć początkowo jego wkład w twórczość A Perfect Circle był niewielki. - Kiedy dołączyłem większość płyty była gotowa, dograłem jednak kilka solówek - wyjaśnił. - Wymyśliłem kilka partii do "Thinking of You" i "Sleeping Beauty".

Keenan odpowiadał jednak za teksty. Większość z nich adresowana była do osób, które znał wokalista (np. "Renholdër" powstało z myślą o Dannym Lohnerze), stąd tytuły piosenek były często imionami i stąd też tytuł płyty - "Mer de Noms" (morze imion). W nagraniu materiału udział wzięli także: basistka, Paz Lenchantin, perkusiści Josh Freese i Tim Alexander oraz Troy Van Leeuwen na gitarze. Za produkcję odpowiadał Howerdel. Zestaw zadebiutował na 4. miejscu Billboardu, zdobywając jednocześnie dość pochlebne recenzje. Nie udało się uniknąć porównań do Tool, jednak melodyjne, bardziej przebojowe i przystępne oblicze Keenana wielu przypadło do gustu.

Po tournée z NIN, grupa szybko wyruszyła w samodzielną trasę, docierając do Japonii, Australii i Europy. Keenan na scenie pojawiał się w peruce z długich włosów, bądź łysy i bardzo wymalowany.

Początkowo A Perfect Circle miało być jednorazowym przedsięwzięciem, jednak zachęceni sukcesem muzycy wzięli się za prace nad kolejnym wydawnictwem. Skład poszerzył basista Jeordie White dotychczas znany jako Twiggy Ramirez z kapeli Marilyn Manson. - Najpierw luźno rozmawialiśmy o sytuacji A Perfect Circle - wspomina muzyk. - Ale kilka tygodni później skontaktowałem się z chłopakami i zaczęliśmy grać. To naprawdę fajna kapela, odpowiada mi, że ich utwory są mroczne. Mam duży respekt dla każdego z tych gości. A z Billym Howerdelem znamy się od około 10 lat.

White zastąpił Paz Lenchantin, która przeszła do kapeli Zwan dowodzonej przez Billy'ego Corgana. Żeby zachować równowagę w przyrodzie już po zakończeniu sesji, do A Perfect Circle dołączył były gitarzysta The Smashing Pumpkins - James Iha.

Z uwagi na zobowiązania Maynarda przy promocji albumu "Lateralus" grupy Tool, na "Thirteenth Step" trzeba było poczekać do 2003 roku. Warto było. Materiał promowany singlami "Weak and Powerless" i "The Outsider" zadebiutował na 2. pozycji zestawienia Billboardu. Fanom wtórowali krytycy zachwycając się "dojrzałością warstwy muzycznej i słownej" (All Music), "spójnością" ("Mojo"), czy mrocznym klimatem przywołującym skojarzenia z "Disintegration" The Cure ("Rolling Stone"). Na płycie gościnnie pojawiła się wokalistka Swans Jarboe, syn Keenana - Devo, a także zaprzyjaźniony Danny Lohner.

Jeszcze przed premierą trzeciej płyty światło dzienne ujrzał zestaw DVD "Lost In The Bermuda Triangle", na który trafiła m.in. nieocenzurowana wersja teledysku do kompozycji "The Outsider", w którym wystąpiły członkinie Bikini Bandits - kobiecego gangu z udostępnianych w sieci krótkometrażowych filmów z trylogii "Golden Rod".

Longplay "eMOTIVe" trafił na sklepowe półki w USA 2 listopada 2004 roku, w dniu wyborów prezydenckich, po których na 2. kadencję urząd objął George W. Bush. Data premiery nie była wybrana przypadkowo, bowiem krążek zawierał m.in. nowe wersje politycznie zaangażowanych utworów z repertuaru Johna Lennona ("Imagine") czy Joni Mitchell ("Fiddle and the Drum"). Całość stanowiła zestaw coverów poszerzony o dwie nowe piosenki - "Counting Bodies Like Sheep to the Rhythm of the War Drums" i "Passive" (wcześniej funkcjonujący pod tytułem "Vacant" przeznaczony był dla projektu Tapeworm, w który Keenan był zaangażowany z Trentem Reznorem). Jak wyjaśniał wokalista, wszystkie nagrania traktowały o "wojnie, pokoju, miłości i chciwości". Tym razem oceny były mieszane, a i fani byli bardziej wstrzemięźliwi, przez co w Stanach Zjednoczonych krążek pokrył się zaledwie złotem. Numer "Passive" zdobył jednak pewna popularność promując piekielny obraz "Constantine" z Keanu Reevesem w roli głównej.

Zaledwie po dwóch tygodniach do sprzedaży trafiło DVD z teledyskami "aMotion" uzupełnione o CD z remiksami singli z poprzednich płyt.

W 2006 roku pojawiły się doniesienia o zakończeniu przez zespół działalności. - Rozmawiałem z Maynardem i oboje doszliśmy do wniosku, że kiedyś chcielibyśmy powrócić do grania w A Perfect Circle - wyjaśniał Billy Howerdel. - Na chwilę obecną nie mamy jednak żadnych planów związanych z tą grupą. Obydwaj zaangażowani jesteśmy w inne projekty. Jeśli o mnie chodzi, A Perfec Circle się skończyło.

Keenan w tym czasie zajął się macierzystą kapelą i projektem Puscifer, a Billy pod szyldem Ashes Divide wydał wiosną 2008 roku longplay "Keep Telling Myself It's Alright".

Pod koniec 2008 roku zaczęły krążyć pierwsze plotki o wznowieniu działalności A Perfect Circle, acz nie na pełną skalę. - Szczerze wątpię, że będziemy koncertować - wyjawił wokalista. - Może zagramy kilka pojedynczych występów. Skupimy się na jednej, dwóch piosenkach. Szkoda marnować czas na te plastykowe krążki, którymi i tak nikt się nie interesuje.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~quest [2009-02-05 21:10]

Świetny zespół
Uwielbiam ten zespół

odpowiedz