szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Sweet Noise

fot. AKPA

Sweet Noise

  • Ocena ogólna:

    4.71/5
    [17 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 4552

    Ostatnio odwiedzany: 2018-12-17

Sweet Noise należy do najważniejszych zespołów polskiej sceny alternatywnej, grający muzykę, która wymyka się wszelkim klasyfikacjom, można w niej odnaleźć wpływy metalu, hip-hopu, industrialu czy nawet world music. Nagrane przez Sweet Noise albumy "Ghetto" czy "Czas ludzi cienia" z miejsca znalazły się w gronie kluczowych dzieł fonografii.


Grupa Sweet Noise nierozerwalnie wiąże się z postacią wokalisty Piotra "Glacy" Mohameda. Pomimo że na świat przyszedł w Rzeszowie (jest synem polskiej lekarki oraz sudańskiego inżyniera), większość dzieciństwa spędził w Sudanie oraz Libii, stąd jego późniejsza fascynacja Czarnym Lądem - do Polski wrócił mając kilkanaście lat. W 1990 roku w leżącej nieopodal Poznania miejscowości Swarzędz założył wraz perkusistą Tomaszem Maćkowiakiem formację Sweet Noise, której skład został następnie uzupełniony przez gitarzystę Roberta "Walusia" Walczaka oraz basistę Macieja "Żuka" Żebrowskiego - rok później na poznańskiej Malcie kapela zagrała pierwszy koncert. W następnych latach konfiguracja mieszała się jeszcze kilkakrotnie, powstało kilka kaset demo, a zespół stanął także na krawędzi rozpadu, ponieważ wewnątrz dochodziło do konfliktów co do kierunków przyszłej działalności - wszystko jednak ustabilizowało się w 1994 roku. Kapela w końcu osiągnęła także kilka pomniejszych sukcesów - udało się jej wygrać parę przeglądów talentów oraz, co najważniejsze, podpisać kontrakt płytowy z wytwórnią Izabelin Studio. Jego efektem była wydana w styczniu 1995 roku płyta "Respect". Album rozszedł się w liczbie 15 tysięcy egzemplarzy i spotkał się z bardzo przychylnymi opiniami zarówno wśród dziennikarzy, jak i fanów mocniejszego brzmienia. W tym samym roku grupa doczekała się także menedżera z prawdziwego zdarzenia w osobie Sylwii Lato, która później została żoną Glacy.

W maju 1996 roku kapela powróciła z drugim krążkiem zatytułowanym "Ghetto". Do jego nagrania artyści zaprosili plejadę gwiazd - pojawiła się Natalia Kukulska, Anja Orthodox z formacji Closterkeller, a także członkowie Vadera. Na płycie znalazł się utwór "Bruk", który dzięki częstej rotacji na antenach stacji telewizyjnych oraz radiowych stał się przebojem. Sam longplay okazał się sporym wydarzeniem na polskiej scenie alternatywnej - w 1997 roku zdobył nagrodę Fryderyk w kategorii album roku hard & heavy, a dzisiaj z perspektywy czasu stawia się go w gronie najważniejszych dokonań polskiej fonografii lat. 90.

Przełomem w karierze Sweet Noise okazał się jednak wydany w 2002 roku longplay "Czas ludzi cienia" (czwarty w dyskografii), na którym grupa dokonała rewolucji swego stylu, czym zaskoczyła wszystkich, łącznie z najwierniejszymi fanami. Brzmienie zostało gruntownie przebudowane - pozostał charakterystyczny dla formacji brud i ciężar, ale od tej pory prym wiodła elektronika i elementy industrialne (mogące na myśl przywodzić dokonania Trenta Reznora i Nine Inch Nails), wyraźna była także fascynacja hip-hopem. - Ja się bardzo cieszę, że odważyliśmy się na tak wiele nowych kroków i rozwiązań - wyznał Glaca magazynowi "Metal Hammer". - Wiedzieliśmy, że trzy płyty, które do tej pory zrobiliśmy i to, że nigdy nie zdradziliśmy naszych fanów, dało nam tak potężny kredyt zaufania. Wiedzieliśmy, że możemy pozwolić sobie na najodważniejsze eksperymenty, które w połączeniu z naszą treścią dadzą naszym fanom to, na co czekali, czyli esencję treści emocji i przekazu, którą zawsze miał SN. Dzieło znalazło się w niemal wszystkich liczących się podsumowaniach najlepszych płyt roku i przyniosło zespołowi prawdopodobnie największy przebój w karierze - nagrany z Anna Marią Jopek "Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz". Co istotne, krążek ukazał się nakładem założonej przez muzyków wytwórni Noise Inc., która od tej pory wydawała płyty formacji (jego dystrybucja została powierzona EMI). Pojawieniu się na rynku płyty towarzyszyła przygotowana z niespotykanym do tej pory na polskiej scenie rozmachem trasa koncertowa (pojawiły się na przykład elementy pirotechniczne), która objęła m.in. występ na przystanku Woodstock. - Zaprosiłem do współpracy Vahana Bego - ormiańskiego artystę plastyka, malarza, rzeźbiarza i performera, poprosiłem go o stworzenie monumentalnego wystroju sceny - opowiadał Glaca. - Stworzył on ośmiometrowe repliki naszych gitarzystów. Były to potężne rzeźby, które jeździły po scenie w trakcie koncertu. Krążek okazał się sporym sukcesem zarówno artystycznym, jak i komercyjnym - zdobył także dla artystów drugą w dorobku nagrodę Fryderyka. Zespół postanowił jednak nie odebrać wyróżnienia na znak protestu przeciwko temu, co dzieje się w polskim show-biznesie.- Fryderyki sięgnęły dna - wyznał lider. - Przestały znaczyć cokolwiek. Dla ludzi z ulicy te nagrody są absolutna żenadą, nikt im nie wierzy. Nikt na nie nie czeka. Nikt ich nie widzi. Akcja Sweet Noise była aktem sprzeciwu wobec praktyk, które zamiast wspierać sztukę i artystów, niszczą ich i wykorzystują.

Zaledwie rok po premierze "Czasu ludzi cienia" na sklepowych półkach pojawiło się siostrzane wydawnictwo longplaya, zatytułowane "Revolta", które zawierało remiksy oraz nowe wersje piosenek z wspomnianej płyty. Nie był to jednak zwyczajny zapychacz mający umilić fanom oczekiwanie na kolejny pełnoprawny album grupy, a poważny i wizjonerski projekt. Jak zapewniali artyści w materiałach promocyjnych chcieli nim sprowokować do myślenia fanów, którzy często zamykają artystów w obrębie jednego gatunku i stylu. Wrażenie robiła liczba gości zaproszonych do nagrań, a także to, jak skrajne muzyczne bieguny reprezentowali - od Edyty Górniak, przez raperów Peję oraz O.S.T.R.-a, po Nergala z Behemotha.

Po tak aktywnych latach, grupa udała się na zasłużony odpoczynek. Za pisanie nowego materiału muzycy zabrali się dopiero w 2005 roku. Po raz kolejny artyści postanowili odświeżyć własne brzmienie - inspiracji pojechali szukać aż do RPA, tam też miały miejsce nagrania (w studiu zespół wsparło także kilkoro miejscowych artystów). - Ja tam pojechałem prywatnie, po energię, którą można dostać od ludzi i od miejsca - wyznał wokalista w rozmowie z Wirtualną Polską. - Szczególnie mam tutaj na myśli Kapsztad, który jest położony w magicznym klimacie. Stamtąd aż pulsuje energia, budzą się w tobie moce. Artyści jeżdżą tam szukać spokoju, natchnienia. I to jest to.

Gotowe dzieło zostało zatytułowane "Triptic" i trafiło na sklepowe półki w sierpniu 2007 roku - jego wydaniu nie towarzyszyły żadne koncerty. Na pilotujący zestaw singel trafiła kompozycja "Sympathy For The Devil Part 666", będąca przeróbką utworu The Rolling Stones.

W następnym roku Sweet Noise zeszło na dalszy plan, bo Glaca powołał do życia projekt M.T.Void wraz z Justinem Chancellorem z grupy Tool. W 2008 roku w Los Angeles zaczęli oni prace materiał na debiutancki album "Nothing's Matter". - Ta płyta to spełnienie moich marzeń, zwieńczenie naszej wieloletniej przyjaźni i dowód na to, że wszystko jest możliwe - wyjawił wokalista. - To jest zdecydowanie najgłębszy i najbardziej niezwykły materiał, nad jakim w życiu pracowałem. W międzyczasie Mohamed wystąpił także gościnnie na płycie Peji "Na serio", która ukazała się w 2009 roku. Przyszłość Sweet Noise jest obecnie nieznana - nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle zespół nagra kolejny longplay.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!