Ocena ogólna:
Oceń:
Liczba odwiedzin: 33761
Ostatnio odwiedzany: 2012-05-22
Latem 2005 roku Rihanna z piosenką "Pon de Replay" królowała wszechobecna w kurortach i dyskotekach. Początkowo nieznana drobna 17-letnia Rihanna, w ciągu jednego sezonu znalazła się na drugim miejscu Billboard's Hot 100 Chart.
Gdyby wytwórnia Britney Spears miała lepsze wyczucie albo Mary J. Blige nieco więcej czasu, nie wiadomo, czy pochodząca z Barbadosu młoda wokalistka stałaby się aż tak sławna. Z myślą bowiem o tych artystkach panowie Christopher "Tricky" Stewart i Terius "The Dream" Nash napisali piosenkę "Umbrella". Nim jednak cały świat zaczął nucić "ella, ella", Rihanna, aby poświęcić się śpiewaniu, musiała podjąć kilka ważnych decyzji i to w bardzo młodym wieku.
Naprawdę nazywa się Robyn Rihanna Fenty. Urodziła się 20 lutego 1988 roku w Saint Michael na wyspie Barbados. Życie w ciepłym słonecznym klimacie nie wyglądało dla dziewczynki i dwóch jej braci, Rorreya i Rajada, jak nieustające wakacje. Małżeństwo ich rodziców dalekie było od idylli, gdyż ojciec miał poważne problemy z narkotykami. Ostatecznie rozwiedli się, kiedy przyszła gwiazda miała 14 lat. Szybko poznała wartość swej urody, wygrywając konkursy piękności. Od problemów w domu uciekała w śpiew. Jako 15-latka z koleżankami z klasy założyła zespół. Miała szczęście, ponieważ na wyspę wybrał się ceniony producent, Evan Rogers, który zasłynął współpracując z 'N Sync, Christiną Aguilerą, Jessicą Simpson czy Kelly Clarkson. Zgodził się przesłuchać nastoletnie trio i... - Z chwilą kiedy weszła, dwie pozostałe dziewczyny przestały istnieć - zdradzał po latach. Był pod tak wielkim wrażeniem, że przekonał młodą pannę Fenty, by opuściła rodzinne strony. Długo się nie zastanawiała. - Byłam gotowa zrobić wszystko, by robić to, czego chcę - wspomina swe zdeterminowanie. - Nawet jeśli miało to oznaczać przeprowadzkę do Ameryki. Kiedy opuściłam Barbados, nie oglądałam się za siebie.
Zamieszkała z Rogersem i jego żoną w Connecticut. Na miejscu zajęli się przygotowaniem pierwszych nagrań demo wokalistki. Taśmy trafiły na biurko coraz bardziej wpływowego wówczas rapera Jaya-Z, który został szefem jednej z najważniejszych wytwórni płytowych - Def Jam. Podobnie jak Rogers, nowojorski muzyk nie potrzebował wiele czasu, aby poznać się na talencie młodziutkiej piękności. Zauroczony próbnymi nagraniami Rihanny, zaprosił ją na przesłuchanie. Pojawiła się więc i zaśpiewała "For the Love of You" z repertuaru Whitney Houston. - Podpisałem z nią kontrakt tego samego dnia - wyznał Jay-Z. - Wystarczyło 10 minut, abym dostrzegł w niej gwiazdę. Miała 16 lat i kontrakt z firmą, dla której wydawali LL Cool J, Beastie Boys, Slayer czy Public Enemy. Od tej chwili sprawy zaczęły toczyć się lawinowo.
W sierpniu 2005 roku ukazał się debiutancki singel Rihanny, "Pon de Replay", stanowiący połączenie karaibskich rytmów i urban popu. Nagranie zadebiutowało na 2. miejscu zestawienia Billboard Hot 100. Przez 325 tygodni piosenka nie schodziła z wszelakich notowań. Najdłużej, 41 tygodni, utwór gościł na szwajcarskiej liście przebojów, skąd spadł dopiero w czerwcu 2006 roku. Nagranie poprzedziło pierwszy długogrający album artystki, "Music of the Sun". Longplay pojawił się w sprzedaży 30 sierpnia 2005 roku. Podobnie jak singel, tak i płytę dużej mierze wypełniały egzotyczne, ciepłe dźwięki. Gościnnie pojawili się Elephant Man, J-Status i Kardinal Offishall. Dzieło zadebiutowało na 20. pozycji zestawienia Billboard 200. Dobra sprzedaż nie przekładała się na zachwyt krytyków. Magazyn "Rolling Stone" dał płycie zaledwie 2,5 gwiazdki na 5 możliwych. Minęło niespełna 8 miesięcy i światło dzienne ujrzał drugi album wokalistki, "A Girl Like Me". Promujący zestaw numer "SOS" okazał się strzałem w dziesiątkę. Nagranie, w którym wykorzystano sample "Tainted Love" Soft Cell, dotarło na 1. miejsce notowań w USA, Australii i Hiszpanii. Świetnie radziły sobie także kolejne single z płyty - "Unfaithful" napisany przez Ne-Yo i "Break It Off" z gościnnym udziałem Seana Paula.
Sława Rihanny rosła w imponującym tempie. Wyruszyła w trasę z Gwen Stefani i The Pussycat Dolls, a pod koniec 2006 roku znalazła się obok Johna Legenda i Lionela Richie w gronie artystów, którzy uświetnili galę towarzyszącą wręczeniu Pokojowej Nagrody Nobla. Nie spoczęła na laurach. Na początku 2007 roku weszła do studia z Ne-Yo, Stargate'em i Timbalandem. - On jest geniuszem - zachwycała się gwiazda z Barbadosu pomocą kolegi z tej samej wytwórni, Ne-Yo. - Nigdy nie brałam lekcji śpiewu. On uczy mnie jak prawidłowo oddychać. Wprowadza mnie w tajniki różnych technik śpiewania. Gwiazda zapowiadała poważną zmianę stylu, co anonsował już tytuł albumu - "Good Girl Gone Bad". - Materiał jest odważniejszy niż moje dotychczasowe dokonania. A również znacznie bardziej sexy - ostrzegała gwiazda.
slodziutka barbadoska
ma glos jak aniol i jest najlepsza piosenkarka mam dreszcze jak jej slucham
Rihanna!!!
Rihanna jest świetną wokalistką,potrafi zmienić swój styl aby dopasować go do nowej płyty.Ma świetny głos i jest MEGA Gwiazdą,cieszę się bardzo że wydaje nowy album ;)
żal
jak coś do niej macie to macie do mnie bezkształcie to skórwiel
feeest
hmm.. fajnie śpiewa ogólnie nic nie mam do jej muzyki..może byc..
tylko szkoda że Chris na nią poleciał mógł miec 100 razy lepszą..np Cassie!
muzyka
ona ma styl ale niestaety innym on nie odpowiada ale ja mam to gdzieś i bede rihanne słuchać
sex bomba
Ona nie tylko ładnie śpiewa, ale też wygląda. I love Rihanna
...
gdybyś była taka sławna to też by ci sława odbiła i to podejrzewam o wiele lepeij.
Rihanna jest super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To prawdziwa gwiazda,i podziwiam ją. Ma fantastyczny głos i przy tym jest śliczna. Życze jej powodzenia. Fanka.
Niezle
Lubie Rihanne ale slawa uderzyla jej do glowy i robi sie dziwna ;/