szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Kalwi & Remi

fot. mat. prasowe

Kalwi & Remi

  • Ocena ogólna:

    4/5
    [26 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 10704

    Ostatnio odwiedzany: 2018-12-18

Twórcy Kalwi & Remi mówią o sobie, że nie są plastikowym wytworem show-biznesu, ani naborem z castingu, a chodzi im przede wszystkim o dobrą zabawę. DJ-ski duet Kalwi & Remi to dwóch pasjonatów muzyki klubowej, którzy całkiem przypadkowo odkryli w sobie potencjał komercyjny.


Obecnie ich popularność sięga daleko poza granice naszego kraju, a wszystko miało początek w poznańskiej stacji radiowej RMI FM.

Tam właśnie poznali się w 2003 roku Krzysztof Kalwat i Remigiusz Pośpiech. Remi był DJ-em stacji, a Kalwi jednym z kandydatów na prezenterów. Po przejściu przez sito rekrutacyjne Kalwi został zmiennikiem wieczornym Remiego. Siłą rzeczy widywali się w radiu codziennie i ze względu na podobne gusta muzyczne wykazywali sobą zainteresowanie. Szybko odnaleźli wspólny język i zrodziło się w ich głowach kilka pomysłów. Jednym z nich było wspólne wieczorne pasmo. Uzupełniali się znakomicie i dzięki połączeniu sił gromadzili przed radioodbiornikami jeszcze więcej sympatyków muzyki klubowej niż zwykle. Stale poszerzające się audytorium DJ-ów skłoniło ich do kolejnego ważnego kroku. Zorganizowali własne występy w lokalnych klubach na terenie Wielkopolski. Nie mieli wtedy jeszcze stałej nazwy, posługiwali się takimi szyldami jak DJ Kalwi i DJ Remi, czy Remi & Kalwi, co w końcu przerodziło się po prostu w Kalwi & Remi, gdzie ich pseudonimy zostały ułożone alfabetycznie, gdyż wychodzą z założenia, że w projekcie nie ma lidera.

Pierwszym utworem, który wspólnie zrobili był "Explosion". Singel okazał się bombą ze spóźnionym zapłonem. Zanim zawładnął całym krajem i wydostał się poza granice Polski minęły trzy lata. Początkowo był naturalnie hitem w Wielkopolsce, DJ-e nagłośnili w eterze kompozycję, a ta szybko znalazła fanów i zdominowała parkiety klubowe w Poznaniu. Dopiero jednak w 2005 roku kawałek zaczął przebijać się do mas. A wszystko za sprawą wakacyjnego repertuaru dyskotek w Mielnie, które podchwyciły numer i grały go na silnej rotacji. Wiadomo nie od dziś, że lansowane nad morzem hity rozchodzą się po całej Polsce, jak kręgi na wodzie. Tak było również w przypadku "Explosion". Utwór można było pobrać za darmo z oficjalnej strony internetowej duetu, więc po sukcesie w Mielnie ściągali go w zawrotnym tempie wszyscy zainteresowani polską sceną klubową, w tym również DJ-e radiowi innych rozgłośni, którzy zaczęli prezentować utwór w swoich autorskich programach. Cały ten szum nie przeszedł bez echa wśród polskich wytwórni fonograficznych, Kalwi & Remi podpisali pierwszy kontrakt, na mocy którego w kwietniu 2006 roku ukazał się ich debiutancki longplay "Always In Trance".

W tym czasie rozpoczęła się również międzynarodowa kariera duetu. Kompozycja "Explosion" trafiła na składankę pewnej niemieckiej wytwórni, kompilację dystrybuowano do m.in. Japonii, Belgii i Holandii. Piosence udało się dotrzeć do pierwszej dziesiątki Deutsche Dance Charts, a nakręcony do niego teledysk emitowała kanadyjska stacja telewizyjna "BPM:TV". 25 września 2006 roku na liście przebojów tejże stacji, utwór Kalwi & Remi zajął drugie miejsce pokonując takich gigantów klubowej sceny jak Danzel, Stonebridge, Madonna czy Paul Oakenfold. Chłopakami zainteresował się również Judge Jules, żywa legenda muzyki klubowej, osoba, która wyznacza trendy na Wyspach Brytyjskich. Jego autorski program prezentowany na falach BBC Radio 1 skupia gigantyczną rzeszę słuchaczy. Gdy Judge zagrał w audycji kompozycję "Revolution" z debiutanckiej płyty Kalwi & Remi, dało to początek ogromnej fali popularności DJ-ów, która do dziś rozchodzi się po całym świecie.

Artyści otrzymywali informacje o pojawianiu się ich muzyki na parkietach w Turcji, Czechach, Grecji, a nawet na Ibizie, która jest mekką muzyki klubowej. Dostawali liczne zaproszenia od klubów za granicą. Od tej pory ich życie artystyczne nabrało tempa. Podczas gdy dla zwykłych ludzi wakacje kojarzą się z odpoczynkiem, dla duetu Kalwi & Remi oznacza to okres naprawdę ciężkiej pracy. Po wydaniu debiutu wystąpili w wielu prestiżowych miejscach, m.in. w legendarnym klubie Crobar w Stanach Zjednoczonych, gdzie za konsoletą stawali najpopularniejsi DJ-e świata. W 2007 roku poszli za ciosem i wydali kolejny krążek "Electro 3", promowany singlem "Imagination". Kolejna fala sukcesów zarówno w Polsce jak i na arenie międzynarodowej. W ramach trasy koncertowej promującej album wystąpili przed brytyjską publicznością na imprezie, którą zorganizowało słynne "Ministry Of Sound", zarządzające ponad trzema tysiącami klubów na całym świecie. Po udanym występie "Ministerstwo Dźwięków" zaoferowało DJ-om stałą współpracę.

Kalwi & Remi przyznają, że karierę muzyczną dzielą na rynek polski i zagraniczny. Zupełnie inaczej kształtują się potrzeby polskich odbiorców, gdyż muzyka, która zazwyczaj w danym czasie na Zachodzie święci tryumfy, w naszym kraju jest dopiero na etapie raczkowania. Dopiero w 2007 roku ukazał się teledysk "Revolution", który przygotowany został specjalnie na rynek krajowy. W klipie wziął udział detektyw Krzysztof Rutkowski, który zagrał w nim samego siebie. W scenariuszu teledysku dwaj DJ-e dopuszczają się kradzieży cudzych piosenek, które lansują jako swoje własne. W kluczowym momencie dwaj "złodzieje" zostają ujęci przez dzielnego Krzysztofa Rutkowskiego. Wydawca poinformował, że wszystkie postacie w teledysku są autentyczne, a scenariusz został zainspirowany plotkami rozsiewanymi przez antyfana zespołu. Co by nie mówić o Kalwi & Remi, należy przyznać, że dystans do tego co robią i poczucie humoru z pewnością mają.

W wakacje 2007 roku duet zdobył Ibizę, grając set w klubie Cafe Mambo z samym Paulem Van Dykiem. Kalwi & Remi mają na koncie liczne nagrody m.in. statuetki Eska Music Awards i Viva Comet. Gdy w 2003 roku zasiadali przed konsoletą radia RMI FM nie śnili nawet, że staną na jednej scenie z artystami, których prezentują w swoich programach. Dzisiaj z wieloma idolami mogą stanąć w jednym szeregu.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Jaa [2011-02-17 12:10]

Wszystko fajnie fajnie
Wszystko fajnie i ok tyle że "ich" muzyka w 90% nie jest tworzona przez nich , np.słynny Singiel "Explosion" To dzieło niejakiego Theo. Akurat metka "plastikowego wytworu" bardzo do nich pasuje , przykro mi bo osobami są ponoć bardzo w porządku lecz są niestety sztuczni - Istnieją dzięki nie-swojej pracy co jest po prostu nie oszukujmy się frajerstwem.

odpowiedz