szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Babyshambles

fot. oficjal. str. Babyshambles

Babyshambles

  • Ocena ogólna:

    4.6/5
    [10 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 2838

    Ostatnio odwiedzany: 2020-04-01

Historia Babyshambles jest może i krótka, ale niezwykle burzliwa. Mimo że zespół Babyshambles wydał zaledwie dwie płyty, jego dokonania zaliczane są do najgorętszych tematów brytyjskiej prasy, choć niestety głównie tej bulwarowej.


Kierownikiem całego tego zamieszania jest oczywiście gitarzysta i wokalista Pete Doherty, czołowy narkoman brytyjskiego show-biznesowego imperium i jeden z najbardziej zmarnowanych talentów naszych czasów.

Narodziny Babyshambles datować można w zasadzie na rok 2003, kiedy to po włamaniu w narkotykowym szale do mieszkania kolegi z zespołu i zabraniu zeń m.in. laptopa oraz zabytkowej gitary Doherty został usunięty ze składu legendy brytyjskiego indie-rocka The Libertines. Nie były to jedyne konsekwencje wspomnianego czynu, bowiem Pete'a skazano też na pół roku więzienia, zredukowane później po apelacji do dwóch miesięcy. W międzyczasie, w odpowiedzi na wyrzucenie z rodzimej kapeli, przyszły ulubieniec angielskich tabloidów postanowił założyć alternatywny projekt, w którego skład początkowo weszli Patrick Walden (gitara), Gemma Clarke (perkusja) oraz, po małych przetasowaniach, Drew McConnell (bas). Wprawdzie Doherty jeszcze na chwilę wrócił do The Libertines, jego pogłębiające się uzależnienie od narkotyków sprawiło jednak, że w połowie 2004 roku już na stałe musiał pożegnać się z dawnymi kolegami.

Babyshambles działało w tym czasie już niezależnie i jeszcze w kwietniu tego samego roku na rynek trafił debiutancki singel grupy (mający w tytule po prostu jej nazwę) oraz 7 miesięcy później drugi utwór "Killamangiro" (przywodzący oczywiście na myśl afrykańską górę, a w rzeczywistości będący skrótem zwrotu "kill[ing] a man for his giro", co odnosi się do formy depozytu bankowego dla bezrobotnych zwanego w Wielkiej Brytanii właśnie "giro"). Ich pierwsze występy, mimo dużego zainteresowania fanów, stały głównie pod znakiem strachu o stan fizyczny lidera projektu i Doherty nie omieszkał wątpliwościom tym wyjść naprzeciw. Pokaźną liczbę koncertów odwołano, a niesławnymi przypadkami stały się ich krótki występ w Blackpool, kiedy to zespół, z powodu wyraźnego niedomagania Pete'a zdecydował się zejść ze sceny oraz zamieszki pod salą London Astoria, po tym jak wokalista postanowił nie pojawić się na koncercie swojej kapeli.

W lutym 2005 Doherty został aresztowany za starcie z kręcącym o nim dokument Maksem Carlishem, który sprzedał tabloidom zdjęcia palącego heroinę muzyka (podejrzewa się też, że kilkukrotnie mógł robić to sam Doherty, by zdobyć pieniądze na narkotyki), a niekończące się ekscesy lidera skłoniły jeszcze w styczniu 2005 do odejścia z Babyshambles Gemmę Clark. W listopadzie tego samego roku zespół, już z nowym perkusistą, Adamem Ficekiem, wydał pod producenckim nadzorem Micka Jonesa z The Clash debiutancki longplay "Down in Albion", koncept-album o pięknej i bestii, natchniony inspirującą Doherty'ego poezją Williama Blake'a oraz jego fascynacją legendami o mitycznym Albionie. Płyta spotkała się z mieszanymi reakcjami muzycznych mediów i powszechnie krytykowany była za wszechobecny bałagan oraz warsztatową niedbałość (nie pomogły nawet gościnne wokale pięknej Kate Moss, prywatnie dziewczyny lidera).

- Pierwszy album wokalisty/gitarzysty Pete'a Doherty'ego i jego zespołu Babyshambles, to mamiący i doprowadzający do wściekłości bajzel - pisał o nim "Rolling Stone", a "The Observer" prorokował - "Down in Albion" to nietrafiona wielka deklaracja, którą fani pokochają, ciekawskich ona zaintryguje, a ogół słuchaczy ją zignoruje. Oprawę graficzną płyty stworzył sam Doherty, a promujący krążek utwór "Albion" był ponoć pierwszą piosenką w ogóle skomponowaną przez Doherty'ego (jego wersja na albumie różniła się od singlowej minutowym hałasem rozgrzewających się organów Hammonda). Mimo medialnych batów, album na listach przebojów radził sobie całkiem nieźle, a zespół został zaangażowany przez Oasis jako grupa rozgrzewkowa na ich trasę po Wielkiej Brytanii. Niestety lider nie popisał się po raz kolejny i kiedy zignorował wspomniany występ, bawiąc się z Moss na urodzinach znajomego projektanta Hedi Slimane'a, wspólną trasę z legendą brit popu odwołano.

Narkotyki stawały się w życiu muzyka coraz ważniejsze i jak twierdził wówczas rozmawiający z nim wysłannik dziennika "Guardian" były tematem, który nieustannie wprost wisiał w otaczającym go powietrzu. - Cyfrowe twarze. Straszne. Drżę, kiedy o tym myślę - winił za swój stan demony. - To jak zniekształcenie twoich relacji ze ścianami. Kolory i cyfry pełzają po twojej skórze, rozciągają cię i zgniatają. (...) to rzeczy, które prześladują mnie od dzieciństwa. Halucynacje, czy coś. Na długo, nim zacząłem brać narkotyki. Problemy z dragami miał w zespole zresztą nie on jeden, co stało się powodem zastąpienia w 2006 roku dotychczasowego gitarzysty Waldena Mickiem Withnellem, uważanego przez Doherty'ego, jeśli wierzyć stronie MySpace zespołu, za "najlepszego gitarzystę ska w Wielkiej Brytanii". Niedługo potem Babyshambles, w pełni zasłużenie, zdobyło Naomi Award (nagrodę im. Naomi Campbell) za najgorszy występ roku oraz zostało nominowane do kilku nagród magazynu "NME", a Doherty kuriozalnie zdobył nagrodę dla najseksowniejszego mężczyzny.

Mimo ciągłego niepokoju o kondycję lidera, zespół trochę koncertował, nagrał singel na charytatywną płytę fundacji Joe Strummera - Strummerville, a 1 października 2007 światło dzienne ujrzała druga płyta kapeli "Shooters Nation". Albumowi udało się zebrać o wiele lepsze recenzje od debiutu i według magazynu "The Observer" brzmiał on jak dzieło "chłopca ścierającego kreski z lusterka, przyglądającego się człowiekowi z przeszłości, ocierającego łezkę, rzucającego krzywy uśmiech i wracającego do roboty", które było być może "najlepszym odwykiem, jakiego autodestrukcyjny geniusz może sobie życzyć". Sam Pete, jak czytamy na profilu MySpace, myślał zresztą podobnie. - Tym razem mogłem śpiewać i kontrolować się, co było dla mnie niezłym ćwiczeniem- wyjaśniał artysta. Na płycie udzielił się szkocki folkowy gitarzysta Herbert Jansch oraz podobno Albert Hammond Jr z The Strokes, który według Doherty'ego zagrał kilka riffów w jednej z piosenek (nie wiadomo jednak w której). Album stał pod znakiem rozliczeń i zabarwiony był żalem po rozstaniu Doherty'ego z Kate Moss, która wylądowała w połowie 2007 roku na odwyku i zerwała znajomość z Pete'em, rezygnując też z wpływów z praw autorskich do piosenek, które współtworzyła.

Nie na wiele, jak się wkrótce okazało, zdał się Doherty'emu odbyty detoks, bo już w listopadzie tego samego roku muzyk podczas uroczystości wręczenia nagród MTV miał zapaść, do której - jego menedżer wprawdzie zaprzeczył - doszło pod wpływem zażycia heroiny. - Jedyny czas, kiedy mam pewność, że nie bierze heroiny albo cracku, to wtedy kiedy jest na odwyku, w więzieniu albo śpi - przyznał jednak przedstawiciel muzyka w wypowiedzi dla dziennika "Daily Mail". W kwietniu 2008 Pete ponownie trafił za kratki (bywał tam już wcześniej m.in. za posiadanie twardych narkotyków oraz podejrzenie kradzieży samochodu, a swojego czasu zdarzało się też, że aresztowano go 3 razy w przeciągu zaledwie jednego dnia), skąd wyszedł na początku maja, oficjalnie chwaląc się certyfikatem czystości od narkotyków.

Do końca roku Babyshambles udało się zagrać jeszcze trochę koncertów, a w styczniu 2009 zespół wystąpił wspólnie z wokalistą The Who, Rogerem Daltreyem na rzecz Teenage Cancer Trust oraz ku pamięci ich wspólnego znajomego, 16-letniego Daniela Squiresa. W marcu na rynku ukazała się pierwsza solowa płyta Doherty'ego "Grace/Wastelands", a grupa, mimo wcześniejszych zapowiedzi o wejściu do studia, prócz planów koncertowych nie ogłosiła daty premiery kolejnego wydawnictwa.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!