szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Green Day

fot. oficjal. str. Green Day

Green Day

  • Ocena ogólna:

    4.48/5
    [311 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 9997

    Ostatnio odwiedzany: 2019-10-07

Kalifornijskie trio Green Day powstało w 1987 roku jako licealna kapela założona przez dwóch mieszkających na przedmieściach miasteczka Berkeley 14-letnich wówczas przyjaciół; gitarzysty Billie'ego Joe Amstronga i basisty Mika Dirnta. W początkowej fazie działalności zespół Green Day nazywał się Sweet Children.


Dopiero po przyjęciu do niego perkusisty grupy Isocracy - Johna Kiffmeyera (pseudonim artystyczny Al Sobrante), który jednocześnie pełnił funkcje menadżera formacji, muzycy postanowili występować pod szyldem Green Day. Jak sami przyznają na swojej stronie internetowej nazwa odnosi się do ich pierwszych eksperymentów z marihuaną. Zmiana nazwy miała też dla grupy praktyczniejsze zastosowanie.

- Myślę, że jednym z głównych powodów było to, że istniał wtedy inny zespół nazywający się Sweet Baby - wyjaśniał przed laty Larry Livermore, założyciel wytwórni Lookout! która wydała pierwsze płyty Green Day. - Chłopaki uważali, że te dwie nazwy są do siebie zbyt podobne.

W 1989 formację na jednym z koncertów wypatrzył wspomniany już Livermore, który dwa lata wcześniej wraz z Davidem Hayesem założył niewielką wytwórnię Lookout! W tym samym roku nakładem Lookout! Records ukazała się pierwsza EP-ka zespołu - "1000 Hours". Długogrający debiut Amerykanie zaliczyli rok później. Na początku 1990 roku na rynek trafił nagrany w jeden dzień, zawierający dziesięć pop-punkowych kompozycji album "39/Smooth". Po koniec tego samego roku, zaraz po zakończeniu amerykańskiej trasy, zespół opuścił Sobrante, który postanowił udać się na studia. Jego miejsce zajął były perkusista punkowej kapeli The Lookouts, urodzony w Niemczech Frank Edwin Wright III występujący pod pseudonimem Tre Cool.

W takim do dziś niezmienionym składzie zespół odbył pierwszą trasę koncertową po Europie (z ojcem Tre jako kierowcą busa), w ramach której zagrał także trzy koncerty w Polsce. W 1992 roku zespół wydał drugi studyjny album "Kerplunk". Pochodzący z niego singiel "Dominated Love Song" był pierwszym wielkim hitem Kalifornijczyków i zapewnił albumowi sprzedaż na poziomie 50 tysięcy kopii. Jednocześnie wzbudził wśród przedstawicieli wielkich wytwórni zainteresowanie punk rockową sceną zachodniego wybrzeża USA.

Sam Green Day zwrócił uwagę producenta Roba Cavallo, pod wpływem którego muzycy podpisali kontrakt z będącą częścią Warner Group wytwórnią Reprise.

- Oczywiście byłem rozczarowany, ale nie było to dla mnie szczególną niespodzianką - wspomina kulisy rozstania Amerykanów z Lookout! Livermore. - Zaczynali być coraz bardziej popularni, zawsze wiedziałem, że są dostatecznie dobrzy, by stać się jednym z najpopularniejszych amerykańskich zespołów.

Wydana w barwach Reprise trzecia płyta Kalifornijczyków "Dookie" (luty 1994) okazała się być wielkim sukcesem komercyjnym. Mocno promowane w MTV klipy piosenek "Longview", "Basket Case" przełożyły się na ogromną sprzedaż płyty. Zakupiono około 10 milionów kopii, a zespół otrzymał nominacje do 9 nagród MTV i zdobył nagrodę Grammy w kategorii najlepszy album alternatywny.

Wielka popularność zespołu przełożyła się też na dużą krytykę jego poczynań. Osoby wywodzące się z podobnych, co Green Day punkowych środowisk, oskarżali muzyków, że wydając płytę w dużej wytwórni zdradzili młodzieńcze ideały.

- Nawet mi nie mówcie, że oni są punkami - powiedział w rozmowie z portalem Gigwise wokalista Sex Pistols, John Lydon. - Oni są bełtem i naśladują coś, czego nigdy nie doświadczyli. Uważam, że są fałszywi.

- Punk to nie tylko muzyka. To jest sposób życia - odpierał wszystkie zarzuty Billie Joe w rozmowie z "NY Rock". - Jest wiele zespołów, które utrzymują, że są punkowe, a grają tylko muzykę. Tak naprawdę nie mają o tym pojęcia. To jest sposób życia, który dla siebie wybrałem. Tu wcale nie chodzi o popularność.

I rzeczywiście dużo mówiło się o trybie życie członków zespołu. Jak sami przyznają alkohol i narkotyki w dużych ilościach nie są im obce.

- Kiedyś ktoś mnie zapytał co bym wybrał spośród seksu, narkotyków oraz rock and rolla, gdybym musiał - mówił w wywiadzie z Radiem 94 Tre. - Powiedziałem, że wybieram rock and roll, bo pozostałe rzeczy dołączone są bezpłatnie.

"Insomniac" - następca "Dookie" został wydany w roku 1995 roku i zebrał bardzo pochlebne recenzje. Zespół jednak popadł w depresję, co zaowocowało przerwaniem europejskiego tournée i roczną przerwą w działalności tria.

- Byliśmy po prostu wykończeni, naprawdę wykończeni - wspominał w rozmowie z "Tylko Rockiem" Mike. - Od bardzo długiego czasy jeździliśmy w trasy i wydawaliśmy płyty, to był moment, żeby przestać. Przestać zanim zaczniemy się nawzajem nienawidzić, nim się zupełnie wypalimy.

Dwa kolejne albumy "Nimrod" (1997) i "Warning" (2000) to najbardziej eksperymentalne krążki w dorobku Green Day. Nie osiągnęły one jednak spektakularnych wyników sprzedażowych, przez co następną trasę koncertową zespół odbył jako support znacznie młodszej, ale też popularniejszej formacji blink-182.

W 2003 roku muzycy po raz kolejny wkroczyli do studia i nagrali około 20 utworów, których część miała trafić na krążek "Cigarettes and Valentines". Niestety taśmy z nagranym albumem zostały ze studia skradzione. Artyści postanowili nie nagrywać tej płyty jeszcze raz tylko napisać nowe, jeszcze lepsze piosenki. W takich warunkach powstał wydany w 2004 roku krążek "American Idiot". Najbardziej politycznie zaangażowany i będący jednym z największych komercyjnych sukcesów amerykańskiej kapeli.

Sam tytuł płyty, miał być policzkiem wymierzonym prezydentowi Bushowi i wszystkim Amerykanom wspierającym interwencje zbrojną w Iraku. Płytę tę skrytykował ostro frontman grupy The Killers, Brandon Flowers, który określił ją jako "wykalkulowanie antyamerykańską". W tym samy czasie gitarzysta kultowej brytyjskiej formacji Oasis, Noel Gallagher, zasugerował, że pochodząca z "American Idiot" piosenka "Boulevard of Broken Dreams", za którą Green Day dostał nagrodę Grammy brzmi bardzo podobnie do wielkiego hitu Brytyjczyków "Wonderwall".

Kolejne dzieło zaplanowano na 2009 rok. Przy pracy nad płytą "21st Century Breakdown" muzyków wspomagał Butch Vig, producent odpowiedzialny za brzmienie "Nevermind" Nirvany.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +7 [7]
~Justa-alex [2011-06-19 12:45]

Tak głos Billiego rzeczywiście jest magiczny, taki głęboki, uzależniający. Jest dla mnie jak narkotyk. Bez niego nie umiem już żyć, dlatego zawsze mam przy sobie MP3. Chłopak ma talent i głebokie zielone oczy. Boże, jak ja kocham ten zespół!!! Mogłabym ich słuchać cały czas.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Ja [2011-05-16 21:03]

GD są świetni
Oni są wspaniali mogłabym ich słuchać cały dzień. Głos Armstronga jest magiczny

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~GreenDayówa [2010-04-28 19:13]

Billie Joe
aaaa.... !! BJ jest taki cudowny ; *****

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~rock_girl [2010-03-26 16:35]

Najlepsi !!!!!
Green Day bezapelacyjnie najlepsi :D. Cieszę się ze w dzisiejszych czasach, są zespoły jak Green które pokazują co to jest prawdziwa i dobra muza ! Dziex im za to !

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~frankie [2010-03-21 19:25]

GD
Green Day to świetny zespół ze świetnymi ludźmi ;-)

odpowiedz