szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
l1 l2 l3
banner
banner
banner
banner

Zobacz więcej w serwisach WP

No co Ty!?

Muzyka

Teleshow.pl

Studio

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Justyna Steczkowska

fot. mat. prasowe

Justyna Steczkowska

  • Ocena ogólna:

    3.35/5
    [219 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 29752

    Ostatnio odwiedzany: 2012-05-21

Justyna Steczkowska urodziła się 2 sierpnia 1972 roku w Rzeszowie. Dzieciństwo wraz z ósemką rodzeństwa spędziła w Stalowej Woli, gdzie jej ojciec Stanisław - dyrygent wraz z pomocą żony Danuty - pedagoga muzycznego prowadził chór. Justyna Steczkowska miała muzykalnych rodziców, którzy dbali o to, by zaszczepić w dzieciach miłość do grania i śpiewania już od najmłodszych lat.


- Rodzina jest liczna i muzykalna, bo ojciec, kompletnie zakręcony na punkcie muzyki, wszystkich bliskich ciągnął w tę stronę - wspomina artystka ten okres w wywiadzie dla magazynu "Sukces". Każde dziecko niemal z imieniem dostawało do rąk jakiś instrument i wędrowało do szkół muzycznych. Ojciec wszędzie, gdzie rodzina się osiedlała zakładał chóry. Trudno przy takiej pasji nie skompletować w końcu zespołu rodzinnego, gdy w dodatku klan rozbudowany. Kiedy w latach 80. w stanie wojennym zrobiło się w domu krucho z pieniędzmi, zaczęliśmy występować i jeździć na występy zagraniczne. Wyskakiwaliśmy dwa, trzy razy w roku, w czasie ferii, świąt i wakacji.

Steczkowska do 15 roku życia koncertowała pod opieką rodziców. Po przeprowadzce do Rzeszowa i rozpoczęciu nauki w tamtejszym Liceum Muzycznym w klasie skrzypiec artystka rozpoczęła poszukiwania własnej drogi i stylu. Udzielała się na lokalnej scenie rockowej (śpiewała w chórkach m.in. dla Agressivy 69, Wańki Wstańki i Revolutio Cordis) a także korzystając z wolności jaką dała jej przeprowadzka na stancję - rozpoczęła eksperymenty z własnym wyglądem.

- W szkole nie było z nią kłopotów, no… może czasami, kiedy chodziła na lekcje w kapeluszach. Ja mówiłam, że szkoła to nie rewia mody, a ona, że to nikomu nie przeszkadza - mama Justyny wspomina na łamach "Tele Tygodnia". - Zawsze lubiła się wyróżniać. Kiedy mieszkała na stancji w Rzeszowie, postanowiła ze swoją koleżanką, że będą wyglądały inaczej niż wszyscy. Więc projektowały sobie rzeczy - sukienki, do których Justyna ma jakąś słabość.

W tym czasie w życiu Steczkowskiej skrzypce zeszły na drugi plan. Pech chciał, że trzykrotnie nie dostała się na studia wokalne i wylądowała w odległym Gdańsku na wiolinistyce. Po pierwszym roku podjęła decyzję o rzuceniu studiów i poświęceniu się śpiewaniu.

- Nigdy nie trzeba mnie było długo prosić, żebym coś zaśpiewała. Z graniem na skrzypcach było różnie. Bywało i tak, że idąc do szkoły całą drogę modliłam się, żeby nie mieć lekcji - stwierdza Steczkowska w wywiadzie dla Romana Roesslera. - Żeby śpiewać wieczorami, musiałam jakoś zarabiać na siebie, wykonując w ciągu dnia ceramiki i różnego rodzaju gadżety, tudzież prasując ciuchy sąsiadki. Nigdy nie narzekałam. Śpiewanie zawsze sprawiało mi przyjemność, że ani prasowanie wtedy, ani ceramika później, nie przeszkadzały mi, gdy wiedziałam, że wieczorem udam się na koncert i dam występ. Najczęściej, zresztą, za darmo. Szanuję to wszystko, co przeszłam. Może właśnie dlatego jestem dzisiaj osoba tak silną psychicznie.

Ciężka praca opłaciła się i artystce udało się zadebiutować medialnie. W 1994 roku zwyciężyła w programie "Szansa na sukces" nieszablonowo wykonując utwór "Boskie Buenos" z repertuaru grupy Maanam. W tym samym roku zwyciężyła na opolskim festiwalu w Konkursie Debiutów. Miała wtedy 22 lata. Kariera artystki nabrała tempa. W 1995 roku pojawiła się na Festiwalu Państw Bałtyckich, w Konkursie Piosenki Eurowizja oraz na festiwalach w Sopocie i Opolu.

Na artystkę zwrócił uwagę Grzegorz Ciechowski. Dzięki jego produkcji dwa pierwsze albumy Steczkowskiej "Dziewczyna Szamana" (1996) oraz "Naga" (1997) osiągnęły specyficzną głębię i klimat. Albumy zostały docenione przez szerszą publiczność i krytyków a Steczkowską poznała cała Polska. Popularność artystki i jakość płyt przełożyła się również na sprzedaż - obydwie osiągnęły status platynowych a piosenkarka zgarnęła nagrodę Fryderyk '96 w pięciu kategoriach.

Opinie

Ocena: 0 [0]
~indianer [2012-03-20 17:25]

to prawda,ze był muzykalny ojciec pani Justyny, w Dukli zorganizował świetny chór składający się z młodzieży miejscowej.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~mała [2009-05-10 22:00]

Justyna to bardzo miła kobieta utalentowana i skromna

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~luck [2009-03-28 13:04]

Geniusz naszej ERy!!!
Steczkowska jest genialna! rewelacyjny glos,niesamowita osobowość.Od swojego fonograficznego debiutu"Dziewczyny Szamana"ciągle mnie zaskakuje.Jej nowa płyta jest rewelacyjna."To mój czas" to wybitna plyta.Przebiła swoją klasą ostatni hit Steczkowskiej,album "Daj mi chwilę"Polecam bo warto!uczta dla ucha i....wzroku(patrz ksiażeczka w CD)

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~sdffasda [2011-09-14 13:13]

Nie mogę się powstrzymać. Wpisuję się do komplementów pod adresem Justyny., Brawa dla utalentowanej Justyny.

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~Piotr M. z Sianożąt [2011-02-14 19:25]

komentarz i moje zdanie o Justynie Steczkowskiej
Podziwiam Justynę Steczkowską za Jej zdolności muzyczne,bo jest piosenkarką i pięknie wygląda z twarzy.I choć jestem dużo młodszy od Tej piosenkarki,to mimo wszystko chciałbym mieć taką żonę,bojest ładna,a nawet piękna-wystarczy spojrzeć na jej przemiłą twarzyczkę.Bardzo mi się podoba.Co w Niej cenię?Otóż zdolności muzyczne,piękną sylwetkę i ogrom kobiecości.

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~Klara [2011-02-09 22:14]

Justyna
To kobieta z klasą i wielkim urokiem i talentem !

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~Kasia [2011-02-09 22:13]

Justyna to klasa dziewczyna ,ma glos i figurę super !!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~miki [2009-08-31 10:48]

STECZKOWSKA
JUSTYNKO!JESTEŚ WSPANIAŁĄ MATKĄ,PIOSENKARKĄ I KOBIETĄ!TE WSZYSTKIE DODY,GORNIACZKI I INNE NIE DORASTAJĄ CI DO PIĘT!RÓB SWOJE I IDŻ DO PRZODU!BĘDĘ TRZYMAŁA ZA CIEBIE KCIUKI!POZDRAWIAM I ŻYCZĘ POWODZENIA

odpowiedz