szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Republika

fot. AKPA

Republika

  • Ocena ogólna:

    4.65/5
    [20 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 6073

    Ostatnio odwiedzany: 2019-08-17

Zespół Republika powstał w Toruniu w 1981 roku. Wywodził się z powstałej dwa lata wcześniej grupy Res Publica, która grała nawet na festiwalach młodej muzyki, choć nie zyskała sobie przychylności słuchaczy. Najważniejszym członkiem zespołu Republika był Grzegorz Ciechowski.


Oprócz niego do składu wchodziło w całej historii zespołu pięciu muzyków: grający stale w zespole Sławomir Ciesielski (perkusja, śpiew, flet), Zbigniew Krzywański (gitara akustyczna i elektryczna, śpiew), dołączony do grupy w 1991 roku w miejsce Pawła Kuczyńskiego (gitara basowa, w składzie od początku do 1986 roku) Leszek Biolik (gitary, śpiew, flet), a także współpracujący z nimi Jacek Rodziewicz (saksofon, instrumenty klawiszowe, dołączył w latach 90.).

Prawdziwym debiutem koncertowym Republiki był występ w warszawskim klubie studenckim Riviera wiosną 1982 roku. Nowe oblicze zespołu natychmiast podbiło serca słuchaczy. Dzięki świetnym tekstom oraz charakterystycznemu głosowi Ciechowskiego oraz oryginalności muzyki grupa znacznie wyróżniała się na ówczesnej scenie Polski. Dodatkowo umiejętnie kreowała swój image, oparty na czarnych ubraniach, tajemniczości i kontrowersyjności. Stanowiło to nawiązanie do brytyjskich zespołów nowej fali czy legendarnego Joy Division. Sama muzyka Republiki była na tyle interesująca, że na zespół zwróciło uwagę Polskie Radio, a także organizatorzy koncertów w całym kraju. W pierwszym okresie działalności grupy powstały też najbardziej znane piosenki: szokująca (jak na tamte czasy) "Sexy Doll", oskarżycielska "Biała Flaga" czy paranoiczne "Telefony", zdobywające pierwsze miejsca radiowych list przebojów.

Już jesienią 1982 roku Republika zaczęła nagrywać pierwszą długogrającą płytę. Ukazała się ona kilka miesięcy później, w 1983 roku pod tytułem "Nowe sytuacje". Dzięki niej zespołem zainteresowała się agencja artystyczna, promująca nowe kapele. Muzycy postanowili w związku z tym nagrać anglojęzyczną wersję debiutu, czego wynikiem był wydany w Wielkiej Brytanii krążek "1984". Republika wystąpiła też w 1984 roku na słynnym festiwalu w Roskilde w Danii. Próby zaistnienia na zachodnim rynku nie zakończyły się powodzeniem, więc grupa powróciła do nagrywania nowych piosenek.

Jeszcze w 1984 roku w polskich sklepach pojawiła się druga płyta Republiki, zatytułowana "Nieustanne tango". Potwierdziła ona rozwój muzycznych umiejętności zespołu. Niestety, Ciechowski musiał odbyć służbę wojskową, co na dłuższy okres wyeliminowało go z działalności artystycznej. W 1985 roku Republika wystąpiła na festiwalu w Jarocinie, a jej koncert został najpierw niemal zakończony przez publiczność, która jednak szybko zmieniła nastawienie i prosiła o zagranie bisów.

Atmosfera w zespole stawała się jednak coraz gorsza. Podczas jednej z sesji nagraniowych do trzeciej płyty w 1986 roku doszło do kłótni pomiędzy Ciechowskim a resztą muzyków, w związku z czym wkrótce ogłoszono jej rozpad. Lider grupy zaczął samodzielną karierę jako Obywatel G.C. (taki tytuł nosi też jego pierwsza płyta), a inni członkowie Republiki utworzyli wraz z młodym Robertem Gawlińskim jako wokalistą zespół Opera, który jednak nie odniósł sukcesu i zakończył działalność po wydaniu jednej płyty. O wiele lepiej radził sobie frontman, którego wzbogacona o elektroniczne elementy muzyka i nadal intrygujące teksty znajdowały sobie wielu odbiorców. Z powodzeniem zagrał koncert na festiwalu w Sopocie w 1988 roku. O rozpadzie zespołu mówił: "Dochodzi się po pewnym czasie do takiego punktu, w którym wzajemne relacje ludzi ze sobą pracujących nie są takie, jakie być powinny, nie powodują tego rodzaju napięć, o jakie by chodziło. Nie wywołują tego jedynego, niepowtarzalnego parcia do przodu; nowe rozwiązania wymagają jakby dłuższego ślęczenia nad nimi i w efekcie trzeba rezygnować z wielu wspaniałych spraw na rzecz wspólnego grania, zrezygnować z pewnych wartości tylko po to żeby utrzymać skład personalny. Okazuje się, że kiedy dochodzi do takiego rozstania, to obie strony, bo mam nadzieję, że i zespół też, znajdują odbicie od tej sytuacji i ma miejsce postęp. Postęp, który w tamtej konfiguracji osób dokonałby się powoli i żmudnie (...). A co do dramatycznych okoliczności rozejścia się zespołu, nie chcę zasiewać żadnych intryg, bo jest ich już i tak wystarczająco dużo".

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!