szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Taylor Swift

fot. oficjal. str. Taylor Swift

Taylor Swift

  • Ocena ogólna:

    4.5/5
    [64 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 11214

    Ostatnio odwiedzany: 2019-11-17

Taylor Swift pochodzi z Reading w Pensylwanii (USA). Jest piosenkarką country, która zyskała światową sławę i dziś zaliczana jest do ważniejszych wokalistek popowych. W wieku 6 lat Taylor Swift zapragnęła zostać wokalistką. 4 lata później napisała pierwszą piosenkę. Mając 11 lat zaśpiewała amerykański hymn przed meczem drużyny NBA Philadelphia 76ers.


Jako 14-latka została najmłodszą autorką piosenek zatrudnioną przez Sony, a gdy skończyła 16 lat wydała debiutancki longplay. Jako niespełna 20-latka miała na koncie album, który spędził 11 tygodni na liście Billboardu, przyniósł jej Grammy oraz majątek rzędu 45 milionów dolarów. W 2010 roku magazyn "Forbes" umieścił ją na 12. miejscu na liście najbardziej wpływowych gwiazd przed Miley Cyrus, Kobe Bryantem oraz Jayem-Z.

Taylor Alison Swift urodziła się 13 grudnia 1989 roku w miasteczku Wyomissing w stanie Pensylwania jako pierwsze dziecko Andrei oraz Scotta Swiftów. Ma starszego brata, Austina. Jej tata jest maklerem, a mama pomaga jej w karierze. Talent odziedziczyła jednak po babci, która była śpiewaczką operową. - Dziś śpiewa co niedzielę na mszy - wyznała wokalistka.

Marzenia o karierze wokalnej pojawiły się, gdy dziewczynka miała zaledwie 6 lat. - Dostałam wtedy płytę LeeAnn Rimes i byłam kompletnie oczarowana - wspominała w rozmowie z magazynem "OK!". - Jako 10-latka zaczęłam śpiewać na dziecięcych festiwalach karaoke, a rok później nagrałam pierwsze demo z muzyką country.

Nie powinno dziwić, że właśnie taką muzykę postanowiła wykonywać. Jej idolką jest bowiem Shania Twain. - Ona nie boi się biegać dookoła sceny i szaleć na maksa, by zadowolić publiczność - wyjaśniała na łamach "OK!" swój podziw dla starszej koleżanki po fachu. - Jak na gwiazdę tak spokojnej muzyki, jak country, to niecodzienna postawa, która bardzo mi imponuje.

Dziewczynka słuchała też Dolly Parton i Patsy Cline, jak również Keitha Urbana czy Johna Mayera. W zaplanowaniu kariery pomogła jej natomiast Faith Hill. Taylor postanowiła po prostu tak, jak ona wyruszyć w bardzo młodym wieku do Nashville i tam zaprezentować swój talent. Najpierw jednak, musiała mieć, co zaprezentować.

Pierwszą piosenkę, "Lucky You", napisała gdy miała 10 lat. Był to jej sposób na odreagowanie przykrości, których doświadczyła w szkole. - Myślę, że jest to coś, przez co każdy przechodzi, ale dla mnie to było bardzo trudne, ponieważ miałam wiele świetnych koleżanek i pewnego dnia one uznały, że nie będą już się ze mną przyjaźnić - opowiadała w rozmowie z "Daily Telegraph". - Nie wiem dlaczego - wciąż nie wiem. Jedyną rzeczą, jaką mogłam zrobić było pójść do domu i napisać o tym piosenkę. Wielką radością było to, że mogłam dzięki temu mieć ostatnie słowo w tej sprawie i wciąż tak to odczuwam. Jeśli ktoś cię zrani, a ty napiszesz o tym piosenkę, która będzie grana w radiu i wszędzie. To najlepsza zemsta, jaką można sobie wyobrazić.

Z czasem miała na tyle piosenek, że przygotowała wspomniane już demo i zdołała nakłonić rodziców, by zawieźli ją do Nashville. Wydawcy nie od razu padli na kolana. - Prawie we wszystkich wytwórniach mówili: "Bardzo fajnie, ale to małe dziecko". Mówili też: "Daj sobie spokój. Jedź do domu i wróć, jak będziesz miała 18 lat" - wspominała na łamach "Daily Telegraph". - Postanowiłam nie słuchać tego, czego nie byłam gotowa zaakceptować - że nie mogę być artystką, zanim nie skończę 18 lat - i ciągle tam przyjeżdżałam.

Upór się opłacił. Kiedy miała 13 lat, RCA zaproponowała jej kontrakt próbny. W tym samym czasie Sony zaoferował jej umowę na pisanie piosenek. Żeby być blisko Nashville, przekonała rodzinę do przeprowadzki do położonego na przedmieściach stolicy country, Hendersonville. Pozwoliło jej to na poważnie zająć się karierą. - W ciągu dnia, w szkole, byłam nastolatką, a wieczorami musiałam być poważną dorosłą osobą - relacjonowała. - Mama odbierała mnie ze szkoły i jechałam pisać piosenki razem z kompozytorami hitów. Mając 14 lat była najmłodszą autorką piosenek zatrudnioną przez Sony.

Po roku zaprezentowała materiał RCA. Szefowie, choć byli pod wrażeniem, kazali jej jednak wrócić gdy skończy 18 lat. Takie rozwiązanie zupełnie nie interesowało ambitnej wokalistki. Postanowiła znaleźć inne wyjście. Odeszła od największej wytwórni w mieście i powiedziała Sony, by nie sprzedawało jej utworów, bo sama je zaśpiewa. Mając 15 lat, podpisała kontrakt z niezależną wytwórnią Big Machine, założoną przez Scotta Borchettę, który wcześniej był jednym z szefów DreamWorks. Młoda wokalistka zwróciła jego uwagę podczas występu w słynnym w Nashville klubie Bluebird Café.

- Na początku bali się wydać płytę 13-latki - opowiadała Swift w wywiadzie dla CMT. - Potem bali się wydać 14-latkę, a następnie 15-latkę. Dalej obawiali się wypuścić krążek 16-letniej wokalistki. I jestem pewna, że gdybym nie podpisała umowy ze Scottem Borchettą, baliby się wydać longplay 17-latki.

Artystka przyznawała jednak, że z uwagi na bardzo młody wiek nie było jej łatwo wzbudzić wiarygodność i przekonać do siebie nie tylko potencjalnych wydawców, ale i publiczność.

- Kiedy zaczynałam profesjonalną karierę w wieku 14 lat, aby zdobyć szacunek, musiałam pracować ciężej niż piosenkarki dwukrotnie ode mnie starsze - opowiadała o swych początkach w branży. - Dużo zyskałam dzięki temu, że szybko sama zaczęłam sobie pisać teksty. Ludzie chcą mieć soundtrack do własnego życia, tak jak w filmach. To dla mnie zaszczyt pisać utwory, które później stają się czyimiś ulubionymi piosenkami.

Chociaż zaczęła pisać w bardzo młodym wieku, zawsze opisywała własne doświadczenia, wyjaśniając, że 14-latka również może czuć się samotna i mieć złamane serce. Ponieważ pisanie jest dla niej bardzo ważne, dokłada wszelkich starań, by nic godnego uwiecznienia w piosence jej nie umknęło. Najczęściej sięga po długopis wieczorami. - Wtedy można zebrać myśli, przeanalizować, co się wydarzyło w ciągu dnia i przelać to na papier - wyjaśniała w rozmowie z "OK!". - Kiedy jestem bardzo zmęczona, zdarza mi się odłożyć pisanie na następny dzień, ale rankiem zawsze jestem sfrustrowana, bo nie pamiętam pomysłu, na jaki wpadłam tuż przed snem. Dlatego przezornie trzymam notes i długopis przy łóżku.

- Wszystko, co mi się przytrafia, przekuwam na piosenkę - wyjaśniała później w rozmowie z dziennikarką "Glamour". - Z jakiegoś powodu bardzo dobrze się czuję, pisząc piosenki o moim życiu.

W połowie 2006 roku wydała debiutancki singel "Tim McGraw", który dotarł do 6. miejsca Hot Country Songs zestawienia Billboardu. Jesienią wydała płytę zatytułowaną "Taylor Swift", która w Stanach Zjednoczonych uzyskała multiplatynowy status. W 2007 roku wokalistka otrzymała pierwszą nominację do Grammy - dla najlepszej debiutantki - przegrała jednak z Amy Winehouse.

Promując płytę, zaczęła dużo koncertować, śpiewając m.in. przed ...Timem McGrawem czy Faith Hill. Wystąpiła również razem z rockowym zespołem Def Leppard.

W międzyczasie zaczęła pracować nad drugim długogrającym dziełem. Longplay "Fearless" ukazał się w listopadzie 2008 roku. Ostatecznie spędził 11 tygodni na szczycie listy Top 200 Billboardu - więcej niż jakikolwiek inny album w tej dekadzie i osiągnął status sześciokrotnej platyny. Takiego wyniku nie miał nikt od 2000 roku, kiedy Carlos Santana spędził 12 tygodni na szczycie listy z "Supernatural".

W styczniu 2009 roku Swift ogłosiła rozpoczęcie północnoamerykańskiej trasy koncertowej "Fearless Tour", która objęła 52 miasta w 38 stanach i prowincjach Stanów Zjednoczonych oraz Kanady. Kolejne 37 koncertów zostało zaplanowanych na 2010 rok. Każdy z show sprzedał się w całości w ciągu kilku minut. Bilety do Madison Square Garden w Nowym Jorku rozeszły się w minutę, do Staples Center w Los Angeles - w dwie.

Zestaw "Fearless" wyróżniony został wieloma nagrodami, w tym Grammy (mając lat 20 stała się najmłodszą artystką w historii, która otrzymała najwyższy honor, nagrodę w kategorii album roku), jednak największe zamieszanie wywołała statuetka od MTV, choć nie było to zasługą Swift. Na rozdaniu MTV Video Music Awards 2009, Kanye West wręczał Taylor nagrodę dla najlepszego kobiecego teledysku za "You Belong with Me". Kiedy piosenkarka dziękowała za wyróżnienie, raper przerwał jej i powiedział: "Cieszę się twoim szczęściem, ale to Beyoncé ma najlepsze wideo".

- Nie powiem, że nie przytłoczyła mnie ta sytuacja, ale kilka minut później miałam wystąpić, więc musiałam doprowadzić się do stanu, w którym mogłabym zaśpiewać - skomentowała incydent wokalistka w rozmowie z "The View".

West później wielokrotnie przepraszał wokalistkę, chciał nawet nagrać z Taylor piosenkę, ona jednak nie była zainteresowana, co więcej z czasem zachowanie muzyka zaczęło ją coraz bardziej irytować.

- Taylor sama pisze sobie piosenki i świetnie jej to wychodzi - zdradziła osoba z otoczenia gwiazdy. - Dlaczego miałaby chcieć numer Kanye? Ostatnią rzeczą, jakiej chce to wzbudzić jeszcze większe zainteresowanie wokół jego osoby i pomóc w zarobieniu dodatkowych pieniędzy.

W końcu, by zamknąć temat, Taylor zrobiła to, co zawsze - przelała swe przemyślenia i odczucia na papier, a następnie nagrała piosenkę. Efektem był numer "Innocent", który trafił na trzeci longplay gwiazdy, "Speak Now".

Zestaw promował singel "Mine". Do nagrania powstał teledysk, w którym wystąpił aktor Toby Hemingway. - Szukałam odpowiedniego kandydata i obejrzałam kolejny film, w którym zagrał - "Pakt milczenia" ("The Covenant") - wyjaśniała artystka. - Jestem dość przesądna w sprawie liczby 13, która przynosi mi szczęście, a w tym filmie była scena, w której Toby pojawiał się w bluzie z numerem 13. To przeważyło.

Płyta ukazała się w październiku 2010 roku. - Jestem naprawdę dumna z mojego nowego albumu - zapewniała na łamach "Glamour". - Piszę głównie o tym, co się wokół mnie dzieje, a przez ostatnie dwa lata wydarzyło się naprawdę sporo.

W pierwszym tygodniu krążek Swift znalazł 1047000 nabywców, co okazało się najlepszym wynikiem od 2005 roku. Wtedy 50 Cent sprzedał o niespełna 100 tysięcy kopii więcej wydawnictwa "The Massacre".

- Najczęściej piszę o złych związkach i relacjach między kobietą i mężczyzną- opowiada o swych tekstach w rozmowie z "Allure". - Powiedzmy, że spotykam się z chłopakiem, który mnie rani. Ja wkładam mnóstwo czasu, wysiłku i poświęcenia, aby naprawić nasz związek, ale nie udaje mi się. Więc piszę o tym piosenkę. Myślę, że to było warte wszystkiego, skoro napisałam o tym swój kolejny utwór.

Artystka pisze jednak nie tylko piosenki. W przyszłości zamierza wydać autobiografię. - Za parę dobrych lat, fajnie będzie napisać książkę o wszystkich wariactwach, które wyczyniałam - wyjaśniła piosenkarka. - Żyję w takim pędzie, że muszę wszystko zapisywać, inaczej nie pamiętałabym, co robiłam dzień wcześniej. Na pewno stworzę kiedyś z tego biografię.

Artystka przyznaje, że jest bardzo zorganizowana - wszystko musi mieć zaplanowane i zapięte na ostatni guzik. - Kiedy Katy Perry miała wystąpić ze mną podczas koncertu w Staples Center, wysłałam jej SMS: "W tym a tym momencie piosenki, podczas drugiego taktu, wejdziesz na scenę" - opisywała przygotowania do duetu z koleżanką. - Odpisała mi, że jestem szurnięta.

Nigdy nie ukrywała też, że nie pociągają jej rockandrollowe szaleństwa. 21. urodziny planowała uczcić lampką wina. - Nigdy specjalnie nie ciągnęło mnie do picia - wyjaśniła w wypowiedzi dla "Ladies Home Journal". - Muszę mieć kontrolę nad tym, co mówię, a jeśli wypiję, będę się stresować, że powiem coś niewłaściwego w nieodpowiednim momencie.

Gwiazda słynie z działalności charytatywnych. Zaangażowała się w kampanię na rzecz ochrony dzieci przed internetowymi pedofilami, wspieranej przez gubernatora Tennessee, Phila Bredesena. Aktywnie wspiera również organizacje pomagające dzieciom i Czerwony Krzyż. Wzięła również udział w telethonie "Hope For Haiti Now: A Global Benefit For Earthquake Relief".

Wokalistka miała też okazję spróbować sił w innym fachu. Pojawiła się gościnnie w serialu "CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas" w odcinku zatytułowanym "Turn, Turn, Turn" z 5 marca 2009 roku, który obejrzało ponad 20 milionów widzów w Stanach Zjednoczonych. Następnie wystąpiła gościnnie w "Hannah Montana: Film", gdzie zagrała... wokalistkę. Większym talentem aktorskim miała okazję wykazać się w romantycznej komedii Garry'ego Marshalla "Walentynki". Do kinowej produkcji przygotowała specjalnie dwie piosenki - "Today Was a Fairytale" i "Jump Then Fall". W obrazie zagrała u boku ówczesnego chłopaka, Taylora Lautnera. Wcześniej związana była z Joe Jonasem, który zerwał z nią przez telefon i o którym napisała piosenkę "Forever & Always". Z kolei pod koniec 2010 roku łączono ją z Jakiem Gyllenhaalem.

Amerykanka doczekała się także komiksu na swój temat. Wydawnictwo "Fame: Taylor Swift" ukazało się nakładem Bluewater Productions. Natomiast firma Jakks Pacific wyprodukowała lalkę Taylor Swift.

Pomimo sukcesu i majątku, Taylor ceni sobie normalne, spokojne życie. - Lubię, kiedy odwiedzają mnie znajomi, siadamy wtedy przy fortepianie i śpiewamy piosenki Journey na całe gardło - wyznała na stronach magazynu "Glamour". - Lubie robić rzeczy, dzięki którym czuję się, jakbym znów miała 7 lat.

- Kiedy spędzasz tak dużo czasu na spełnianiu marzeń, nie możesz narzekać, kiedy się ziszczą - wyjaśniała stosunek do sławy w wywiadzie dla "Marie Claire". - Kiedy idę do restauracji, wiem, że pewnie przy moim stoliku ustawi się długa kolejka, ale przecież właśnie tego chciałam. Nie chcę być dziewczyną, która najpierw marzy o czymś całe życie, a potem się skarży. Nie będę taką dziewczyną.

Magazyn "Rolling Stone" umieścił Taylor w zestawieniu "The RS 100: Agents of Change, czyli 100 postaci, które zmieniają Amerykę. W wieku 20 lat mogła poszczycić się 13 milionami sprzedanych płyt oraz 28 milionami piosenek kupionych w cyfrowym formacie.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [3]
~Majkel. [2014-12-08 15:47]

Śliczny ma głos...;*

odpowiedz