szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Aphex Twin

fot. Warp

Aphex Twin

  • Ocena ogólna:

    4.64/5
    [11 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 2093

    Ostatnio odwiedzany: 2020-04-03

Aphex Twin, a raczej Richard David James, urodził się 18 sierpnia 1971 roku w Limerick w Irlandii, ale większość dzieciństwa i okresu dorastania spędził w leżącej na południu Anglii Kornwalii. Od wczesnych lat Aphex Twin fascynował się tworzeniem muzyki; zaczął się tym zajmować, mając 12 lat i jak sam przyznaje, bardzo szybko stało się to najważniejszą rzeczą w jego życiu.


Zaczynał jako DJ, ale była to dla niego jedynie forma zarobkowania, gdyż o wiele bardziej lubił komponować. Wielokrotnie powtarzał w wywiadach, że nie interesował się szczególnie tym, co będzie robił kiedy dorośnie, ważne było tylko to by mógł tworzyć. Gdy uczęszczał do szkoły średniej o profilu technicznym, gdzie uzyskał dyplom inżyniera, podczas zajęć zdawał się być nieobecny, a gdy tylko lekcje dobiegały końca ruszał do domu, czasem biegiem, by oddawać się układaniu muzyki.

W 1989 roku, kiedy jeszcze pracował jako DJ, poznał Granta Wilsona-Claridge'a, z którym dwa lata później założył Rephlex Records, wytwórnię mająca za zadanie promowanie innowacyjnego acid-house. Również w 1991 roku, nakładem wytwórni Mighty Force Records James wydał pierwszą płytę, "Analogue Bubblebath", nad którą pracował razem z Tomem Middletonem, zaprzyjaźnionym DJ-em i kompozytorem. Płyta została wydana pod pseudonimem Aphex Twin, którego pierwszy człon pochodzi od nazwy Aphex Systems Ltd, firmy produkującej sprzęt audio, a drugi ma upamiętniać starszego brata muzyka, również Richarda, który zmarł przy porodzie. Jeden z utworów pochodzących z tego albumu, "En Trance to Exit", szybko trafił na listy przebojów londyńskich rozgłośni radiowych i tak rozpoczęła się kariera jednego z najbardziej kreatywnych i innowacyjnych twórców muzyki elektronicznej, zwanego niekiedy Mozartem techno. I choć samo określenie może być po prostu wynikiem nadmiernie pobudzonej dziennikarskiej fantazji, to nie sposób zaprzeczyć, że kryjący się zazwyczaj pod pseudonimem Aphex Twin muzyk jest postacią równie barwną jak wiedeński klasyk.

Jak niejednokrotnie przyznawał w wywiadach, lubi robić wszystko sam i co najważniejsze, robić to po swojemu. Gdy pracował jako DJ, puszczał głównie muzykę skomponowaną przez siebie. Gdy potrzebował urządzeń produkujących muzykę, zbudował je własnoręcznie. Robi to zresztą nadal, gdyż taki sprzęt daje mu o wiele więcej możliwości. Jak twierdzi, jest synestetą. Synesteci to ludzie, których system nerwowy zbudowany jest w taki sposób, że doświadczenia jednego zmysłu wywołują również wrażenia właściwe innym zmysłom. I tak, określone dźwięki wywołują doświadczanie określonych barw, co nazywane jest "barwnym słyszeniem". Z tego powodu na jednej z wersji płyty "Selected Ambient Works Volume II" tytuły utworów stanowiły nazwy różnych odcieni brązu. Równie niezwykłą cechą brytyjskiego muzyka jest umiejętność zapamiętywania muzyki ułożonej w trakcie świadomych snów. James twierdzi, że często zapada w tego rodzaju sny i zdarza mu się układać w nich muzykę, która później trafia na jego płyty. Jeśli już mowa o tym, co znaleźć można na płytach wydanych pod pseudonimem Aphex Twin i innych, takich jak m.in. AFX, Polygon Window czy Power-Pill, zdawać by się mogło, że James powinien umieszczać na nich to, co jest jego zdaniem najlepsze, tak przynajmniej postępuje większość muzyków. Nic bardziej mylnego. - Zazwyczaj na płytę trafia tylko część przygotowanych przeze mnie utworów. I rzadko kiedy trafiają na nią te utwory, które podobają mi się najbardziej. Wybór jest raczej kwestią kompromisu między tym, co sam chciałbym znaleźć na płycie, a tym, co ludzie będą chcieli kupić. Nie wiadomo czy Richard James jest naprawdę wyrachowanym cynikiem za jakiego stara się uchodzić, pewne jednak jest to, że nie ma oporów przed udostępnianiem swojej muzyki do celów komercyjnych, jeśli tylko zostaje za to sowicie wynagrodzony. Jego muzykę wykorzystywano w reklamach firm takich jak Pirelli czy Saab, dzięki czemu w krótkim czasie stał się milionerem.

Szybko zwiększający się stan konta pozwolił mu na ekstrawagancję również na gruncie innym niż muzyka. Garaż pełen samochodów, willa z basenem i inne typowe dla świata muzycznych sław zachcianki nie wydały mu się najwyraźniej interesujące. Zamiast sportowych samochodów ma rower i... czołg. W połowie lat 90. zdecydował się na zakup z demobilu opancerzonego pojazdu zwiadowczego Daimler Ferret. W wywiadach wielokrotnie zachwalał swoją tankietkę. - Ten pojazd bije na głowę wirtualną rzeczywistość i wszystkie gry komputerowe, w które kiedykolwiek grałem. Zazwyczaj prowadząc samochód starasz się uważać na to, by go nie uszkodzić. W czołgu jedyne co Cię martwi to ogrom zniszczeń, który możesz wyrządzić dookoła. Nauka kierowania nim nie jest łatwa, ale kiedy minie już obawa przed utratą kontroli, przebywanie w czołgu daje Ci duże poczucie bezpieczeństwa i wewnętrznego spokoju, ponieważ wiesz, że nic nie może Ci się stać. Czołg jest jak matczyne łono. Z działem.

Nie skusiła go również willa z basenem. Zamieszkał za to w opuszczonym banku w jednej z dzielnic Londynu, ponieważ intrygowała go możliwość urządzenia sypialni w jednym ze skarbców. Jednak podobnie jak w przypadku poprzedniego domu, nie zamieszkał w nim sam, lecz z przyjaciółmi, również muzykami, którym użyczył dwa z pięciu pięter nowego "domu". Zarówno bank jak i czołg oddziałały na tworzoną przez Jamesa muzykę. Ten pierwszy posiada klatkę schodową o dość niezwykłej akustyce, drugi natomiast silnik, którego dźwięk został wykorzystany w kilku nagraniach Aphex Twin. Na tym nie koniec szaleństw słynnego muzyka. Po 10 latach od kupna czołgu zapragnął czegoś więcej, a że od jakiegoś czasu był zafascynowany okrętami podwodnymi, kupił używaną radziecką łódź podwodną. Zakup uzasadnia tym, że jest to świetne miejsce do urządzania imprez. Jednak póki co, nie umie nią sterować.

W połowie lat 90. Richard James zaczął przenosić nacisk z analogowych urządzeń na sprzęt cyfrowy, w głównej mierze komputery. Z czasem laptop zupełnie wyparł inne urządzenia i dopiero niedawno Aphex Twin zaczął stopniowo odbudowywać rolę pozostałego sprzętu. Jak jednak podkreśla komputery zajmują w jego życiu ważne miejsce. Już w młodzieńczych latach miał z nimi wiele do czynienia. W wieku 11 lat wygrał konkurs na wytworzenie dźwięku za pomocą urządzenia Sinclair ZX81. Był to prosty komputer, pozbawiony karty dźwiękowej. James wygrał 50 funtów za napisanie programu, z pomocą którego urządzenie wydusiło z siebie dźwięk. Programowaniem zajmuje się do dziś. Sporą część używanych przez niego programów muzycznych napisał sam. Do niedawna w jego domu znaleźć można było kilka komputerów, każdy miał ściśle przypisaną rolę. Jeden służył do pracy, drugi do spraw biurowych, a trzeci do gier i innych rozrywek. Z tego podziału wyniknęło jednak więcej szkód niż pożytku. Trzy komputery zastąpił wszechmocny laptop. - Obecnie robię wszystko na moim komputerze. W połączeniu z dwoma mikserami w zupełności wystarczy do zagrania koncertu, a muzyki i tym podobnych rzeczy mam na dysku tyle, że nie będę się nudził do końca życia - wyjawił w jednym z wywiadów.

Zapytany na co oprócz muzyki poświęca najwięcej czasu odpowiada: na seks. - Uwielbiam seks. Pracuje właśnie nad programem komputerowym, który będzie sam pisał muzykę, będę miał więcej czasu na seks - powiedział w wywiadzie dla kanadyjskiego portalu muzycznego. Co oprócz tego? Nigdy nie przyznał tego bezpośrednio, ale z lektury przeprowadzonych z nim wywiadów wywnioskować można, że nie stroni od palenia trawy i okazjonalnego używania halucynogenów, takich jak LSD. W czasie jednego z koncertów w Ameryce Północnej będąc na scenie powiedział, że jeśli ktoś z publiczności mógłby odsprzedać mu trochę trawy, to zaprasza po koncercie do swojego autobusu. Zgłosiło się kilkadziesiąt osób... Jest również zapalonym szachistą.

Rysuje się z tego obraz oddającego się używkom szalonego dziwaka, ale to tylko pozory, bo Richard James to w istocie muzyk świetnie panujący zarówno nad sobą jak i swoją karierą. - Moim jedynym uzależnieniem jest tworzenie muzyki. Byłbym w bardzo kiepskim stanie, gdybym kiedyś nie mógł tego robić...

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!